sobota, 24 czerwca 2017

Aktualizacja włosów – wiosna 2017 | Fotorelacja z ostatnich miesięcy


Pewnie już zauważyliście, że ostatnio na blogu pojawiało się rekordowo mało nowych wpisów – nie zamierzam bynajmniej rezygnować z jego prowadzenia, a zmniejszona częstotliwość publikowania nowych tekstów jest związana głównie z tym, że za niecałe trzy miesiące odbędzie się mój ślub i w ostatnich tygodniach sporo czasu pochłaniają mi przygotowania do niego :) Pewnie każda z Was, która ma to już za sobą, przyzna, że załatwianie przedślubnych formalności, rozwożenie zaproszeń, zamawianie różnych weselnych (i nie tylko) usług oraz kupowanie tego, co w ten dzień jest potrzebne, zajmuje dużo czasu i mało go nieraz zostaje na inne sprawy. Tym bardziej, jeśli poza tym pracuje się na cały etat i ma się dodatkowe zobowiązania. I bez tego bywają takie dni, że wracam wieczorem do domu i mam ochotę już tylko wskoczyć do łóżka, a już na pewno nie mam siły na włączanie laptopa i pisanie :)

Ale nie o tym miał być ten wpis, a na pewno nie o narzekaniu, bo to w końcu przyjemny czas – i ze względu na ślub, i porę roku. Od narzekania chyba jednak mimo wszystko muszę zacząć, ponieważ ostatnie tygodnie – mam wrażenie – to dla moich włosów istny bad hair day (month?): są mniej wygładzone, bardziej podatne na puszenie i jakby lekko przesuszone. Stwierdziłam, że być może za często używałam pod koniec zimy szamponów z silnymi detergentami – to był trochę mój eksperyment, o którym pisałam we wpisie „Wady delikatnych szamponów dla dzieci | Dlaczego ograniczyłam stosowanie Babydream?” i na początku dawał dobre efekty, ale widać co za dużo, to niezdrowo. Upewniłam się więc, że najlepsze są delikatne szampony, ale te dla dorosłych, a nie dla dzieci. Od dwóch tygodni z powodzeniem stosuję więc odżywkę myjącą Ziaja, która świetnie się u mnie sprawdza i wkrótce zamieszczę pewnie jej recenzję.

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Jak już wiecie, momiędzy lutym a marcem poddałam się karboksyterapii – zabiegowi, który polega na ostrzyknięciu skóry głowy dwutlenkiem węgla. Dokładniej opisywałam i pokazywałam go prawie trzy miesiące temu, jednak teraz mogę ostatecznie ocenić jego działanie. Przeszłam w sumie cztery serie zabiegu, każdy trwał około 20-30 minut i muszę przyznać, że kolejne były nieco bardziej bolesne – szczególnie w okolicach skroni. Mimo to polecam go tym osobom, które borykają się z nadmiernym wypadaniem włosów – u mnie jest ono raczej w normie, a i tak odczułam jego pozytywne efekty. Przede wszystkim włosów wypada mi teraz znacznie mniej, a co najlepsze (i co potwierdziły badania mikrokamerą) zabieg spowodował u mnie wzrost nowych włosów.

Po farbowaniu i tonowaniu
Niezmiernie cieszy mnie także to, że odkąd zaczęłam dbać o włosy, zupełnie nie mam już problemu z rozdwajającymi się końcówkami. Mogę nie podcinać ich pół roku, a nawet dłużej, i mimo to wciąż są w porządku. Z czasem końce zaczynają się jednak przerzedzać, więc staram się skracać je przynajmniej raz na kilka miesięcy. Niedawno byłam u swojej fryzjerki (o której pisałam już tutaj), aby odświeżyć kolor (mam jak widzicie wciąż rozjaśniane włosy, ale na czubku są one „wplecione” w moje naturalne, tworząc łagodne przejście) i usłyszałam, że wyglądają dużo zdrowiej niż rok temu, gdy u niej byłam, i nie ma potrzeby ich ścinania. Miło usłyszeć coś takiego od fachowca! :)

Jakich kosmetyków do włosów używałam wiosną?


Jak już wspominałam, w połowie wiosny mocniej oczyszczające szampony fryzjerskie zastąpiłam odżywką myjącą Ziaji, z której jestem do dziś bardzo zadowolona. Z pokazanych na zdjęciu odżywek najbardziej byłam zadowolona z L’oreal Pro Fiber, a z masek – z tej marki Davines przeznaczonej do blondu. Kupiłam już drugie opakowanie, ponieważ całkiem dobrze radzi sobie z ochładzaniem mojego koloru włosów. Olejuję teraz rzadko, chociaż staram się teraz wrócić do tego, by robić to regularnie – jeśli mam jednak chwilę, sięgam po olej Nanoil przeznaczony do włosów wysokoporowatych.

Poza kosmetykami ze zdjęcia sięgałam też po zestaw z peelingiem do skóry głowy marki Alcantara, który pokazywałam we wpisie poświęconym oczyszczaniu skóry głowy u trychologa. Do oczyszczania skóry używałam też widocznego na fotografii serum Bionigree, ale nie działa on tak mocno, jak wspomniany już zestaw.

Najlepsze wpisy wiosny

Wiosenne migawki z Instagrama

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)


Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)


Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)




Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

Post udostępniony przez Fair hair care (@mfair_hair_care)

16 komentarzy :

  1. Czy mogłabym poprosić o dokładne namiary na maskę Davines? :) Ona działa jakoś jak fioletowy szampon? Do ochładzania blondu używasz tylko jej, czy może również fioletowego szamponu? Przy okazji mam pytanie jaki fioletowy szampon polecasz (u mnie szampony Joanna i płukanki Delia nie dają rady), tak więc proszę o poradę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to jest maska (a w zasadzie odżywka - conditioner - ale wygląda jak maska bo jest w słoiczku) Davines Silver (do blondu, fioletowa), pokazywałam ją już tutaj:

      http://mfairhaircare.blogspot.com/2016/09/aktualizacja-wosow-lato-2016.html

      Używam tylko tej, szampony tego typu do ochładzania blondu przesuszają włosy, więc ogólnie nie polecam :)

      Usuń
    2. Czyli to ta? :

      https://www.wszystkodowlosow.pl/davines-alchemic-silver-odzywka-podkreslajaca-kolor-wlosy-blond-siwe-250-ml-p6795?gclid=CjwKEAjwm7jKBRDE2_H_t8DVxzISJACwS9WbTe6AuzJ9h4HX5R59EZf5k8n_ASjRtWXPpRCpVdq5choCtWrw_wcB

      Można wiedzieć ile razy w tygodniu jej używasz? Tzn. czy przy każdym myciu czy np. co drugie.... I na ile czasu ją nakładasz? :)

      Usuń
    3. Nie mogę otworzyć tego z bloga, bo nie da się skopiować, ale po tytule widzę, że pewnie tak. Możesz porównać ze zdjęciem na moim blogu ;) Używam jej raz w tygodniu na 10 minut :)

      Usuń
    4. Stosowałaś może taką maskę Joanny? Czy może ona być tańszym zamiennikiem maski Davinesa? http://www.ekobieca.pl/product-pol-9601-Joanna-Professional-Odzywka-rewitalizujaca-kolor-o-zapachu-czarnej-porzeczki-500g.html

      Usuń
  2. Piękne włosy! Marzy mi się taka długość <3

    Zapraszam do wzięcia udziału w mojej akcji „365 dni dla pięknych włosów”. Więcej informacji o całym wydarzeniu na www.MALINOWAbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle pieknych wlosow, dobrego jedzenia i super zdjec na jednym blogu ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne włosy i mega fajne zdjęcia :) chyba zastanowię się nad taką serią u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znacząco urosły :)
    Ciekawa jestem recenzji tego produktu od Ziaja choć mnie ta marka w ogóle nie przekonuje ;) Po "zabawie" z ich maską wygładzającą, która stosowana solo fundowała mi krowi placek, jakoś mnie do Ziaji nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kiepsko, ale ta myjąca odżywka jest naprawdę fajna :)

      Usuń
  6. I ja korzystam z tego serum Bionigree! U mnie spisuje się świetnie:)

    Co do częstotliwości dodawania postów - chyba coś jest w powietrzu, bo i u mnie ostatnio rzadziej pojawiają się nowe wpisy...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem ogromną fanką olejowania, najbardziej lubię olejek kokosowy - super się u mnie sprawdza.
    ps. piękne wołsy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: