Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wcierka z kozieradki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wcierka z kozieradki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 listopada 2014

Zrób to sama: wcierka z kozieradki + efekty mojej kuracji



Przez wiele lat bardzo sceptycznie podchodziłam do leczenia wszelkich dolegliwości sposobami wyłącznie naturalnymi – w tym ziołami. Trudno mi było uwierzyć w to, że mogą być lepsze od leków, nad którymi pracuje sztab naukowców. Wcierka z kozieradki to jedna z tych metod, która przekonała mnie, że naturalne sposoby potrafią zdziałać cuda i naprawdę działają. W dodatku natychmiast!

Ale od początku. Moje włosy nigdy nie były wyjątkowo grube ani gęste, ale przez wiele lat wyglądały naprawdę okazale i były moją dumą – długie, gładkie i lśniące. Pod wpływem częstego farbowania na wszelkie możliwe kolory oraz bardzo powierzchownej wówczas pielęgnacji zaczęły jednak tracić na objętości, puszyć się i rozdwajać. Gwoździem do trumny był dla nich rok 2012, kiedy pod wpływem leczenia, które przeszłam, zaczęły masowo wypadać.

Od tego czasu znajdowałam je wszędzie: na poduszce, w wannie, umywalce i ubraniach. Stosowałam rozmaite sposoby, by je wzmocnić – zarówno kosmetyczne, jak i dermatologiczne – łykałam suplementy, ale na dłuższą metę nic nie pomagało. Postanowiłam więc sięgnąć po coś zupełnie innego – mój wybór padł na wychwalaną przez wiele blogerek wcierkę z kozieradki.

Wcierka z kozieradki – moja kuracja i efekty

Zmielone ziarna kozieradki kupiłam za około 3 złote w zielarskiej aptece. Zaparzałam ją mniej więcej raz na tydzień zgodnie z przepisem, który podaję poniżej (maksymalnie tyle czasu zaparzone zioło może stać w lodówce).  Po zaparzeniu wywar bez ziaren przelewałam do buteleczki z dziubkiem.

Wcierki z kozieradki używałam codziennie przez dokładnie 3 tygodnie – czyli mniej więcej tyle, ile powinniśmy maksymalnie używać ciągiem wszelkich wcierek (spotkałam się też z opinią, że można ich używać przez miesiąc).

Kozieradkę aplikowałam za pomocą buteleczki z dziubkiem najpierw na przedziałek, a następnie odgarniałam rząd włosów co kilka centymetrów i polewałam w tym miejscu skórę głowy. Na końcu umieszczałam odrobinę wywaru z zioła na pierwszej linii włosów nad czołem i wykonywałam krótki masaż skóry głowy za pomocą palców i szczotki Tangle Teeser.

Efekty mojej kuracji bardzo mnie zaskoczyły: już po 2 dniach (!) stosowania wcierki z kozieradki włosy niemal całkowicie przestały wypadać! Dodatkowo mniej się przetłuszczały. Niestety, z powodu krótkiego czasu trwania kuracji mam problem z określeniem, czy kozieradka spowodowała u mnie pojawienie się baby hair.

Minusy? Po 3 tygodniach włosy nieznacznie zaczęły mi wypadać. Nieznacznie, ponieważ był to wciąż ułamek tego, co wypadało przed kuracją.

Niektóre dziewczyny skarżą się na to, że nie mogą znieść zapachu kozieradki – rzeczywiście, pachnie ona rosołem, jednak dla mnie ten zapach w żaden sposób nie jest nieprzyjemny. Na szczęście też znika tak szybko, jak tylko wniknie w skórę głowy (pytałam kilka osób z mojego otoczenia, czy czują jej woń – każda z nich odpowiedziała, że nie).

Dlaczego warto wypróbować wcierkę z kozieradki?

Oto według mnie najważniejsze powody:
  • sprawia, że włosy przestają wypadać i mniej się przetłuszczają,
  • odbija włosy u nasady,
  • daje szybkie efekty,
  • jest bardzo tania – warto spróbować nawet jeśli okaże się, że u kogoś nie zadziałała tak silnie, jak u mnie,
  • jest prosta w przygotowaniu,
  • u wielu osób powoduje powstawanie baby hair i szybszy porost włosów (tego nie mogę potwierdzić u siebie).

Jak przygotować wcierkę z kozieradki?

Potrzebujemy:
  • ziarna kozieradki,
  • buteleczkę z dziubkiem (lub inny aplikator),
  • wrzątek,
  • szklankę,
  • spodek (lub inną przykrywkę).

Wsypujemy łyżeczkę sproszkowanych ziaren do szklanki i dolewamy pół szklanki wrzątku (to idealne proporcje, ale polecam je zmniejszyć, bo taką ilość będzie nam ciężko zużyć w ciągu tygodnia). Przykrywamy spodkiem, by kozieradka się zaparzyła.

Po 15 minutach zdejmujemy spodek i czekamy aż mikstura wystygnie. Na końcu zlewamy płyn do aplikatora, zostawiając nasiona na dnie szklanki.

Zmielone ziarna kozieradki

Zaparzanie kozieradki


Jak stosować wcierkę z kozieradki?
  • najlepiej stosować ją codziennie,
  • jeśli boimy się, że będziemy pachnieć rosołem, najlepiej jest aplikować wcierkę wieczorami – do rana zapach powinien całkowicie wywietrzeć,
  • wcierkę możemy aplikować butelką z dziubkiem, strzykawką bez igły, pipetą lub palcami (zdecydowanie najwygodniejsza jest według mnie pierwsza metoda, chociaż druga jest do niej dość podobna),
  • lepiej nie stosować wcierki na mokre włosy – woda za bardzo ją rozrzedzi,
  • jeśli aplikujemy wcierkę przed myciem włosów (polecam jednak po!), zróbmy to minimum godzinę wcześniej, by płyn zdążył wniknąć w skórę głowy,
  • wcierka jest bardzo rzadka (ma konsystencję wody), więc jeśli nie chcemy być cali mokrzy, lepiej przed jej aplikacją położyć na ramiona ręcznik, a w czasie stosowania przechylić głowę lekko do tyłu.

Kto z Was stosował już wcierkę z kozieradki? Jakie były efekty?

Popularne w tym miesiącu: