niedziela, 15 listopada 2015

Czy keratynowe prostowanie włosów może się nie udać?


Bardzo długo zwlekałam z napisaniem tego wpisu, chociaż już od dawna chodził mi po głowie – postanowiłam jednak najpierw bardzo dokładnie zgłębić temat, przeanalizować komentarze na blogu, maile, które od Was dostaję, a przede wszystkim zasięgnąć porady kilku niezależnych fryzjerów, aby namierzyć najbardziej prawdopodobne powody, które mogą zniwelować pozytywne efekty keratynowego prostowania na włosach.  

Chociaż zdecydowana większość zabiegów kończy się sukcesem, a włosy stają się bardziej gładkie, proste i lejące, w niektórych – raczej sporadycznych – przypadkach rezultaty mogą jednak odbiegać od naszych wyobrażeń. Nieraz otrzymywałam maile od niezadowolonych klientek salonów fryzjerskich bądź „ofiar” przeprowadzania zabiegu w domu – czytałam w nich, że włosy po umyciu wyglądały tak, jak wcześniej, a czasem wręcz gorzej, a zabieg okazał się wielkim niewypałem. Dlaczego tak się dzieje?

Moim zdaniem (a zaznaczam, że swoje wnioski popieram półtoraroczną obserwacją i kilkoma rozmowami ze specjalistami), powodów może być kilka. Większość z nich możemy wyeliminować, na niektóre niestety nie mamy wpływu.

Źle przeprowadzony zabieg

W zależności od użytego preparatu zabieg należy przeprowadzać według ściśle określonych reguł – jeśli zdecydujemy się na wykonanie go w domu, konieczne jest postępowanie zgodnie z instrukcją obsługi. Jednym z najważniejszych, a jednocześnie często traktowanym po macoszemu elementem, jest dokładne prostowanie włosów – każde pasmo musi zostać wyprostowanie kilkukrotnie, dokładnie, najlepiej z pomocą drugiej osoby (samodzielnie może być nam trudno zająć się włosami z tyłu głowy, szczególnie, jeśli są długie). Niezwykle ważne jest użycie prostownicy o określonej mocy – zazwyczaj musi się ona nagrzewać do 230C (jeśli użyjemy słabszej, keratyna nie wniknie we włosy i zabieg się nie powiedzie). Pominięcie chociażby jednego punktu w instrukcji może spowodować, że zabieg się nie uda!

Ulotka informacyjna dołączona do jednego z zestawów przeznaczonych do keratynowego prostowania

Nieodpowiedni preparat

Dobry preparat użyty do zabiegu to podstawa. Jeśli nie mamy zaufania do fryzjera, który wykonuje keratynowe prostowanie, zawsze mamy prawo poprosić go o to, żeby pokazał nam opakowanie produktu. Jeśli zamawiamy preparat przez internet, kupujmy tylko u sprawdzonych sprzedawców i uważajmy na odlewki – często zdarza się, że nie zawierają tego, co powinny. Popytajmy wśród znajomych, przejrzyjmy fora internetowe – keratynowe prostowanie jest obecnie tak popularnym zabiegiem, że nie powinniśmy mieć większych problemów ze znalezieniem osoby, która zamawianie produktu ma już za sobą i jest zadowolona z zakupu.

Bardzo ważne jest też sprawdzenie daty przydatności preparatu – uważajmy na te przeterminowane.

Niewłaściwe przechowywanie lub transport preparatu

Niedawno rozmawiałam z fryzjerką, która zajmuje się m.in. wykonywaniem keratynowego prostowania w swoim salonie. Opowiedziała mi historię swojej klientki, która tego lata zamówiła przez internet zestaw do wykonania zabiegu w domu – miała sprawdzonego sprzedawcę, więc nie obawiała się, że kupi bubel. Niestety, mimo że postąpiła zgodnie z instrukcją obsługi, efekty na włosach były nijakie – nie uzyskała zamierzonego wygładzenia ani wyprostowania pasm. Okazało się bowiem, że preparat był niewłaściwie transportowany – zamówiła go w czasie największych letnich upałów i prawdopodobnie musiał on być przez wiele godzin wystawiony na działanie promieni słonecznych bądź/i nadmiernego ciepła. W efekcie prawdopodobnie się zepsuł.

Niestety, nie mamy wpływu na to, jak transportowany będzie zamówiony przez nas produkt (można jednak zawczasu poprosić sprzedawcę, aby dobrze go opakował), warto jednak być świadomym, że warunki przewożenia i przechowywania mogą okazać się kluczowe. Opisana przeze mnie sytuacja to oczywiście skrajność i pewnie przypadek jeden na milion, pokazuje jednak, że na powodzenie zabiegu wpływa wiele czynników.

Nieodpowiednia pielęgnacja włosów po zabiegu i używanie złych kosmetyków

Pamiętajmy, że po keratynowym prostowaniu nie możemy używać kosmetyków do włosów z zawartością silnych detergentów, Sodium Chloride, Alcohol Denat oraz niektórych silikonów. Myślę, że opisałam to już dokładnie w wielu wpisach na tym blogu, zainteresowanych odsyłam więc do tego postu. W tym miejscu chciałabym tylko zaznaczyć, że obecność wcześniej wymienionych składników wpływa na wypłukiwanie się keratyny z włosów, a tym samym efekty zabiegu będą widoczne znacznie krócej.

Często pytacie mnie jednak o to, czy jednokrotne użycie – na przykład za pierwszym razem po zabiegu – szamponu lub innego kosmetyku z niedozwolonym składnikiem od razu sprawi, że włosy wrócą do stanu wyjściowego. Odpowiedź brzmi: nie. Nie wierzę, aby było to możliwe – keratyna wypłukuje się z włosów sukcesywnie i pojedyncze zastosowanie nieodpowiedniego produktu nie spowoduje za jednym zamachem całkowitego jej usunięcia. Problemem jest, jeśli z takich kosmetyków korzystamy często lub za każdym razem.

Pamiętajmy też, że w przypadku niektórych (ale nie wszystkich!) produktów używanych do wykonania zabiegu, np. CocoChoco, należy przestrzegać kilku ważnych zasad tuż po keratynowym prostowaniu, m.in. nie myjemy włosów przez trzy dni, nie wiążemy ich, nie udajemy się też w tym czasie na basen czy do sauny. O tym wszystkim powinien nas poinformować wykonujący usługę fryzjer lub, jeśli wykonujemy zabieg w domu, musimy doczytać wszystko w ulotce dołączonej do opakowania. 

Zbyt wygórowane oczekiwania

Musimy pamiętać o jednym: wyprostowanie włosów to EFEKT UBOCZNY keratynowego prostowania. Celem zabiegu jest dostarczenie włosom keratyny, a więc odżywienie pasm, sprawienie, aby były zdrowsze, a tym samym bardziej zregenerowane. Dzięki temu włosy mniej się puszą, są mniej podatne na odkształcanie, często stają się bardziej gładkie i błyszczące. Jednak to, czy się całkowicie rozprostują, jest loterią – ten efekt u każdego może być nieco inny: u jednych może dojść do tego, że włosy będą proste jak druty, u innych będą tworzyły delikatne fale. Wpływ mają na to struktura naszych włosów, a także rodzaj preparatu użytego do zabiegu, np. Encanto uważa się za mocniejszy niż CocoChoco.

Niepodatne na zabieg włosy

Czy są włosy, które są niepodatne na keratynowe prostowanie? Niestety tak. Na takich pasmach zabieg po prostu może się nie udać. Są to przede wszystkim włosy nigdy nie farbowane, nie rozjaśniane, niezbyt zniszczone. Może być tak, że nasze włosy mają skłonność do puszenia, bo np. są suche z natury – w takim przypadku wprasowywanie w nie keratyny może nie przynieść zadowalających efektów. Słyszałam także o niepowodzeniu zabiegu wykonanego na włosach poddanych wcześniej trwałej ondulacji.

Keratynowe prostowanie to bowiem taki zabieg, który został stworzony z myślą o włosach zniszczonych farbowaniem, rozjaśnianiem czy różnymi zabiegami chemicznymi.  Jeśli nasze włosy do nich nie należą, trzeba rozważyć, czy chcemy ryzykować i sprawdzać, jakie rezultaty osiągniemy.


Jak zminimalizować ryzyko niepowodzenia zabiegu?

Nie sądzę, aby można było w pełni ocenić, jakie efekty osiągniemy na własnych włosach po keratynowym prostowaniu – możemy jednak zmniejszyć ryzyko niepowodzenia zabiegu, rozważając wcześniej najważniejsze kwestie z nim związane i pilnując, czy zabieg na pewno zostanie przeprowadzony prawidłowo.

W pierwszej kolejności zastanówmy się, czy nasze włosy spełniają warunki do przeprowadzenia zabiegu – były wielokrotnie farbowane, rozjaśniane, są zniszczone różnymi zabiegami. Pomyślmy, co dokładnie chcemy osiągnąć i czy nasze cele na pewno pokrywają się z zapewnieniami producentów preparatów do keratynowego prostowania.

W dalszej kolejności musimy przemyśleć, czy chcemy wykonać zabieg samodzielnie, czy poddać mu się u fryzjera. Każda z opcji ma swoje wady i zalety.

Jeśli wybierzemy zabieg u fryzjera, powinniśmy dokładnie sprawdzić, jakim preparatem będzie on wykonywany – mamy prawo dowiedzieć się wszystkiego w salonie, a dobry specjalista na pewno wszystko nam wytłumaczy. Zapytajmy o cenę usługi, preparat, czas wykonania zabiegu, możemy poprosić o pokazanie zdjęć „przed” i „po” – wielu fryzjerów ma je w swoim portfolio. Bądźmy podejrzliwi, jeśli cena zabiegu będzie zbyt niska, a czas trwania bardzo krótki (oba czynniki zależą oczywiście od długości włosów). Możemy także zawczasu zapytać o zalecaną pielęgnację po zabiegu.

Jeśli zdecydujemy się na samodzielne wykonanie zabiegu w domu, upewnijmy się, czy dysponujemy odpowiednią prostownicą i poprośmy kogoś do pomocy – dodatkowa para rąk na pewno się przyda (szczególnie przy prostowaniu włosów z tyłu głowy). Popytajmy na forach lub wśród znajomych o godnych zaufania sprzedawców, od których możemy kupić preparat. Zanim przystąpimy do nakładania keratyny na całe włosy, użyjmy jej najpierw na jednym paśmie spod spodu. Na wykonanie zabiegu na całej głowie zdecydujmy się dopiero po kilku dniach, w tym po kilku umyciach pasma z nałożoną keratyną – tym samym sprawdzimy, czy efekty nas satysfakcjonują. Potraktujmy to jak próbę uczuleniową przed farbowaniem – coś, co wydaje się błahostką, a może okazać się nieocenione. Pamiętajmy tylko, aby nie nakładać keratyny na to pasmo włosów ponownie, gdy będziemy wykonywać zabieg na całych włosach.

Co robić, jeśli zabieg się nie powiedzie?

Prawda jest taka, że dobry salon fryzjerski w przypadku niepowodzenia zabiegu zwraca klientowi koszty jego wykonania – niekoniecznie jest to cała kwota, możemy się raczej spodziewać zwrotów za robociznę, ale nie za użycie samego preparatu. Jeśli fryzjer nie chce pójść nam na rękę, możemy zawsze złożyć reklamację – szczegóły opisałam już w tym wpisie.

W przypadku wykonania zabiegu w domu sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana – oczywiście możemy mieć pretensje do sprzedawcy, od którego kupiliśmy preparat (szczególnie odlewki), ale czy coś dzięki temu uzyskamy, to już bardziej skomplikowana sprawa. Sprzedawca może bowiem uznać, że po prostu źle przeprowadziliśmy zabieg. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was reklamował tego typu produkt kupiony przez internet – jeśli tak, opiszcie swoją historię w komentarzach pod tym wpisem, Wasze porady i spostrzeżenia mogą się okazać kluczowe dla innych dziewczyn.

Jestem ciekawa opinii dziewczyn, u których keratynowe prostowanie się nie powiodło – jak sądzicie, co mogło być tego powodem?


Inne wpisy o keratynowym prostowaniu:

45 komentarzy :

  1. Ciągle zastanawiam się nad tym zabiegiem. Moje włosy potrzebują solidnej regeneracji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także myślałam o tym zabiegu ale gdzieś nie mogę się na zdecydować choć bardzo mnie ciekawi efekt, który mógłbym uzyskać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem prawie dwa miesiące po zabiegu, efekty się utrzymują. :) I jak zwykle nie mam kiedy zrobić zdjęć włosów. Chciałam zrobić zaraz po powrocie od fryzjera, ale pogoda pokrzyżowała mi plany i na zdjęciach nie wyszło nic "twórczego". Jeszcze dorobię jedno zdjęcie, machnę opis i Ci wyślę. :)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja prostowałam tylko grzywkę i efekt jest całkiem fajny - do tej pory powtarzałam zabieg tylko raz - od tego czasu nie mam problemu z puchem na grzywce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam ten zabieg przeprowadzony rok temu w polskim salonie fryzjerskim w Holandii, ponieważ tutaj mieszkam. Cena była promocyjna, ale nie aż tak żeby "zapaliła mi się czerwona lampka". Poszłam pełna nadziei na piękne włosy a wyszłam z płaczem. Ale może zacznę od początku. Oczywiście zanim udałam się na ten zabieg spędziłam godziny w internecie oglądając filmy na yt, czytając fora ... I tak fryzjerka nakładała preparat od razu od skóry, tak jak farbę, a z tego co widziałam należy preparat nakładać mniej więcej dwa centymetry od skóry głowy. Ale pomyślałam, że nie będę się odzywać bo chyba ta pani wie co robi. Efekt był taki, że włosy przy skórze uległy spaleniu. W dotyku były suche, porowate, sztywne, łamały i kruszyły się podczas dotykania. Zeszła też w wielu miejscach na włosach farba. Jestem blondynką i od wielu lat farbuję się na czarno i wyglądałam jak czarna krowa z blond plackami na głowie. A potem to już było coraz gorzej. Nie mogłam z tymi włosami nic zrobić, nie układały się, puszyły, więc żeby wyglądać jako tako zaczęłam używać prostownicy, która dokończyła dzieła i wysuszyła mi włosy do reszty. I efekt jest taki, że po pół roku obcięłam włosy na bardzo krótko i teraz czekam aż mi odrosną. Wcześniej włosy były do mniej więcej połowy pleców, ale już totalnie nic się z nimi nie dało zrobić. Poszłam oczywiście z reklamacją, dostałam zwrot kosztów za "robociznę", dwa razy byłam na zabiegu nawilżającym, ale przy takim stopniu zniszczenia włosów, nic to nie pomogło. Co zrozumiałe więcej już tego salonu nie odwiedziłam i nikomu go nie polecam, a przynajmniej nie zabieg keratynowego prostowania. Czy jeszcze kiedykolwiek się na niego zdecyduję ? Nie wykluczone, jednak nie skusi mnie już promocja i na pewno przeprowadzę dogłębniejsze "śledztwo", którym salonie to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra, bardzo współczuję. Dlatego tak ważne jest sprawdzenie salonu i fryzjera... :(
      A ile płaciłaś i jakim preparatem to było robione?

      Usuń
    2. Cena to 120€. A preparat z firmy Keune.

      Usuń
    3. Co do farby, to niestety ta może się wypłukać, to normalne ...
      Mówi się, że nie powinno się farbować ok 2/3tyg przed i 2/3 tyg po ;) Mi zawsze jaśnieją włosy po przeprowadzeniu zabiegu :)
      Ale zawsze mam bdb przeprowadzany zabieg ;))

      Usuń
  6. kiedyś może bym się zdecydowała na ten zabieg ,teraz przywykłam do moich włosów i chyba tylko pod kątem pielęgnacji rozmyślałabym nad nim

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatny wpis, fajnie, że podjęłaś się tego tematu :) Moja koleżanka regularnie wykonuje ten zabieg w domu co pół roku i jest bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym kiedyś sobie takie prostowanie zrobić, mam nadzieję, że u mnie by wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może "na zimę" w końcu się skuszę... Ten post rozwiał moje wątpliwości :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy post, wielu rzeczy nie wiedziałam o tym zabiegu ;) Od długiego czasu zastanawiam się, czy nie zrobić sobie właśnie keratynowego prostowania włosów, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam spróbować, ale szkoda mi włosów mimo wszystko. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zamawiając przez internet najbardziej boje sie tego, że zamiast za zestaw do keratyny zapłacę za odlewki :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przekonują mnie mocno chemiczne i inwazyjne zabiegi, choć podziwiam ich efekty na zdjęciach w internecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem po zabiegu ktory nie przyniosl efektow. Mam wlosy bardzo puszace sie i falowane. Po zabiegu troche mniej sie pusza ale nadal nie sa proste. Wszystko zrobione zgodnie z instrukcja i produkt dobrej firmy alfaparf - mysle ze nie wszystkie wlosy da sie wyprostowac dzieki tej metodzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi również nie wyszła keratyna, salon odmówił jakichkolwiek zwrotów, a jedynie zaproponował ponowne nałożenie, niewiem czy mam sie zgodzić czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten sam problem-mozesz powiedziec czy zdecydowałas sie na drugi zabieg? jaki odstep czasowy powinien minąć miedz 1 a 2 zabiegiem? mi minie 3,5 tyg ale nie wiem czy isc...

      Usuń
  16. Mam problem w związku z zabiegiem..
    Zasłyszalam kiedyś o keratynowym prostowaniu. Moje włosy są bardzo niesforne, więc nie myśląc długo zamówiłam na allegro zestaw AlfaParf. Zabieg zrobiłam w domu z pomocą drugiej osoby. Wszystko wyszło. Włosy idealne, proste, grubsze i zdrowsze, no poprostu marzenie. Nie spodziewałam sie takiego efektu. Przez kilka miesięcy wszystko sie utrzymywało, a później standardowo keratyna się wypłukała. W związku z tym że mam niewiele i w dodatku cienkich włosów, za pierwszym razem nie zużyłam wszystkiego. Przeprowadziłam zabieg po raz drugi na pozotałości pierwszego produktu. Nie wyszło. No tak, może wywietrzało, może sie przeterminowało..eh. zamówiłam drugie opakowanie. Zrobiłam zabieg. Nie wyszło. O co chodzi? Wlosy po nieudolnym prostowaniu mega zniszczone. Po jakimś czasie postanowiłam zmienić firme i zamówiłam produkty encanto. Po raz kolejny na nic. Przez długi czas odpuściłam i starałam sie odbudować stan włosów. Ostatnio dalej coś mnie tkneło. Zobaczyłam ze alfaparf zmieniło coś w swoich produktach, a przynajmniej opakowanie. Zamówiłam. Nie robiłam juz zabiegu na całych włosach a tylko na pojedynczych pasmach. Próbowałam już tylu kombinacji... to zmieniałam prostownice, temperature, ilość przeciagnieć przy prostowaniu, długość trzymania produktu na włosach, nawet suszenie zimnym czy ciepłym powietrzem i spłukiwanie zimną bądź ciepłą wodą. Było już tyle wariantów. Na nic. Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić o co tutaj chodzi? Jak to możliwe że za pierwszym razem wyszło wszystko idealnie a teraz po tylu próbach nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi sie ze preparat poprostu nie pasuje do twoich wlosow. Wyprobuj cocochoco pure polecam w 100% sama wykonuje w domu ten zabieg mialam wlosy milion razy rozjasniane i zniszczon, do kego krecone i spuszone wygladala jak pudel a ten produkt sprawil ze wlosy sa proste czasem pofalowane ale nie preszkadza mi to. Moze nie bedziesz miec idealnie prostych jak po escento ale za to odzywione i dasz mozliwosc wlosom sie zregenerowac i rosnac. Sama nie probowalam innych metod ale nie chce ryzykowac od 1.5 roku jestem na cocochoco pure i jestem najszesliwsza na swiecie. wlosy nie co ze urosly to sa miekkie nie pusza sie, koncowki cale nie rozdwojone wlosy zdrowe.Uwazam ze cocochoco jest najlepsza wersja dla osob z wlosami cienkimi zniszczonymi po farbowaniu, i warto w to zainwestowac. Polecam Ewelina

      Usuń
  17. Miałam robiony zabieg w domu przez koleżankę fryzjerkę. Nie wiedziałam, ze moje włosy się nie nadają (nie są puszące się, nie farbowane ani nie są zniszczone). Niestety nie udało się, bo włosy są oklapnięte i jak się wywijały tak wywijają się dalej. Miałam na włosach produkty encanto.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć :) może masz namierzoną hurtownię albo jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę z zestawem preparatów do keratynowego prostowania? Np. CocoChoco? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem około tydzień po zabiegu, wybrałam delikatniejszy wariant keratyną brazylijską. Robiłam sobie kiedyś zabieg Encanto w domu z koleżanką ale nie wyszło, dlatego tym razem zdecydowałam się nasalon fryzjerski. Zabieg niestety znowu nie wyszedł - włosy są dziwne, ni to proste, ni kręcone, nazwałabym je "wymiętymi", wyglądają bardzo niechlujnie, przy tym że są mega gładkie i miłe w dotyku. Zastanawiam się nad reklamacją i powtórzeniem zabiegu, ale nie chciałabym tego robić teraz bo mam cienkie włosy, a zabieg sprawił że zupełnie oklapły. Co byście zrobiły na moim miejscu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może miałam po prostu zbyt wygórowane oczekiwania albo niepodatne na zabieg włosy.. Mam włosy dość zniszczone codziennym prostowaniem od około 15 lat, ale nie są to jakieś wielkie zniszczenia, bo włosów nie farbuję, nie rozjaśniam i poza tym prostowaniem bardzo o nie dbam. A prostuję żeby wyglądać schludnie :(

      Usuń
  20. Potrzebuje pomocy! Zabieg robiony tydz temu i kolezanka zamiast zimnego nawiewu dala goracy i przez to nie wyszlo gdyz wyplukala sie kreatyna i tym samym popalila mi wlosy! Teraz sa strasznie popalone, lamia sie przy czesaniu strasznie i wypadaja. Polecasz zrobic go jeszxze raz czy dac im czas i skupic sie na maskach olejach i polproduktach?? Pilne! Strasznie sa;((( nigdy takich wlosow nie mialam, wpadam w depresje ze bede musiala je sciac;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam powtórne robienie zabiegu, to zbytnie obciążenie dla włosów. Koniecznie olejuj i stosuj bogate, odżywcze maski i odżywki. Trzymam kciuki, żeby udało się je odratować!

      Usuń
  21. Ja dwukrotnie robiłam prostowanie encanto. Wiem jak to robić, miałam dobrą prostownice, suszarkę, czas zgodny z instrukcją, zabieg był zawsze udany.
    Dziś po raz trzeci robiłam encanto i moje końcówki to dramat. Są doszczętnie spalone i zupełnie nie wiem co może być tego przyczyną. Mam już jakieś doświadczenie z kreatyną, kupiłam od zaufanego sprzedawcy.
    To zabieg pielegnujacy natomiast zrobił mi z włosów coś strasznego...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jeatem 5 miesiąc od pierwszego zabiegu prostowania i nie polecam . Moja historia wygląda tak ze doprowadziłam włosy w około rok do ładnego stanu. Wczeniej włosy od połowy były pokruszone i popalone prostowaniem. Rok bez susszarki prostownicy i z olejowaniem dał ładny efekt. Włosy były błyszczące urosły sporo nie lamały się. Skusilam ske na zabieg i to byl duzy blad. Robilam u dziewczyny ktora zajmuje sie tym od 5 lat. PrzeZ pierwsze 2 miesiące było ok. Błysk tafla. A potem tragedia. Włosy tak okropnie się krusza do tej pory ze potrafia już od połowy długości odpadac. Efekt jest taki ze na głowie mam bardzo dużo włosów a od połowy są cieniutenkie. Zabieg był robiony encanto de Brasil czy jakoś tak. niesety nigdy wiecej tego bledu nie popelnie. ..

    OdpowiedzUsuń
  24. Zabieg wykonywałam już kilkanaście razy w domu. Zawsze sama, dla osoby regularnie farbującej włosy to naprawdę nic trudnego. Oczywiście nie obyło się od małych wpadek, ale katastrofy nigdy nie było, a jak to się mówi człowiek uczy się na własnych błędach.
    Od siebię mogę dodać:
    - ostrożnie przy suszeniu, jeśli zbyt nagrzejemy włosy suszarką zbyt duża ilość preparatu odparuje i włosy ucierpią pod czas prostowania, ja suszę naprzemienje zimnym i ciepłym (nie gorącym!!) nawiewem na średnich i wysokich obrotach.
    - zbyt słabo nagrzana prostownica, przy włosach bardzo zniszczonych można delikatnie obniżyć temperaturę np. na 210 stopni, jednak nie ma co przesadzać, pamiętajcie że nie chodzi o wyprostowanie włosów tylko o "wprasowanie" preparatu. U mnie efekty zebiegu wykonanego na 180 stopniach były mało zauważalne i krótkotrwałe. Tylko zmarnowałam preparat.
    - zbyt intensywne prostowanie, czyli pociąganie raz po razie te 6-7 razy po jednym paśmie... włosy dosłownie się palą. Zachowujcie kilkunasto sekundowe odstępy pomiędzy kolejnymi pociągnięciami prostownicą. Ja prostuję każde pasemko 3-4 razy i później ze dwa razy całe włosy i raz kilak godzin po zabiegu.
    - zbyt oszczędnie nałożony preparat - spalicie włosy, po nałożeniu na całe włosy dokładam dodatkową procję na końcówki.
    - nakłdanie preparatu na poszczególne partie włosów, w takiej sytuacji najlepiej te włosy jakoś oddzielić np. gdy prostujecie grzywkę upnijcie resztę włosów. Przy zabiegu przeprowadzanym niżej niż te 2 cm od skóry głowy najlepiej podzielić włosy małymi gumeczkami, keratynę nakładać i prostować poniżej tych gumeczek. Dla mnie wyprostowanie włosów o kilka cm wyżej niż nałożony był preparat skończylo się ścięciem na boba. Spalony poziomy pas na prawie całych włosach był nie do przejścia, chociaż końcówki byly zdrowe poleciało wtedy ze 25 cm. Po wysuszeniu ciężko odróżnić gdzie nakładana była keratyna a gdzie nie.
    Zabieg wykonywałam produktami Encanto i CocoChoco. Ten pierwszy jest moim zdaniem mocniejszy tzn. włosy są bardziej proste, wygładzone i efekt dłużej się utrzymuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tak wyczerpującą opinię! Myślę, że przyda się wielu czytelniczkom :)

      Usuń
  25. Witam! Mi niestety nie wyszlo tak jakbym chciala.. Zaczne od poczatku, mieszkam w Nowym Jorku i tu tez robilam wlosy( keratynowe prostowanie) w ekskluzywnym salonie na Manhattanie. Od lat wlosy farbuje wlosy na blond, ale nigdy nie na calosci tylko odrost i ewentualnie jak jakies pasmo jest zolte to przeciagnie mi po calosci. Wlosy od kilku miesiecy nabraly tempa w rosnieciu, pojawila sie objetosc i zauwazylam mnostwo nowych wlosow odrastajacych od skory glowy.. Chcialam uzyskac jeszcze lepszy efekt i skusilam sie na keratynowe prostowanie, niestety jestem miesiac po zabiegu i chce plakac ...wlosy jak tylko ich lekko dotkne to wypadaja garsciami, najgorzej jest po umyciu wlosow i ich rozczesaniu ( stosuje szampon i odzywke odpowiedia do wlosow k.p), dzis obcielam wlosy bardzo krotko w nadzieji ze moze to pomoze uratowac ich marna namiastke;( nie wiem co robic, aby zapobiec ich dalszym wypadania.. moze Wy dziewczyny macie jakies prawdzone witaminy/tabletki/odzywki/wcierki? Chce odstawic szampony i zaczac moze zwyklym rzepowym ale boje sie ze to moze pogorszyc sytuacje ..
    Jakim preparatem byly wlosy robione ? nie mam pojecia, myslalm ze jestem w bezpiecznych rekach..koszt zabiegu $150

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli jest faktycznie aż tak źle jak piszesz i powodem jest zabieg, to ja na Twoim miejscu pierwsze co, to poszłabym do trychologa lub dobrego dermatologa, który oceni sytuację i przepisze odpowiedni preparat. Mogę Ci oczywiście polecić zajrzenie do działu RECENZJE na moim blogu - tam znajdziesz recenzje kilku wcierek, z których część super się u mnie sprawdziła na wypadanie włosów - ale jeśli problem jest aż tak poważny, to zastanawiam się, czy fryzjerka nie popaliła Ci cebulek albo nie doznałaś jakiejś alergii czy czegoś stricte dermatologicznego - dlatego właśnie polecałabym najpierw kontak ze specjalistą, który obejrzy Ci skórę głowy.

      Usuń
  26. Moje keratynowe prostowanie również uważam za niewypał. Powód? Wydaje mi się,że to kwestia trzymania keratyny na włosach. Robiłam trzy razy, przy pierwszych dwóch keratyna była trzymana od 30-40 min , a przy ostatnim w salonie 10min...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zrobiłam sobie keratynowe prostowanie ok. 2 tygodnie temu w dobrym salonie w Warszawie (koszt 200 zł na włosy do łopatek). Po zabiegu - cud. Po pierwszym myciu specjalnym szamponem ze specjalną odżywką zauważyłam pierwsze skręty. Po drugim myciu - znów robią mi się loki... Z włosami na razie wszystko ok. Przed zabiegiem miałam lekko kręcone - falowane, naturalne, niefarbowane ani nieprostowane.
    Fryzjerka powiedziała mi, że przy moim skręcie nie będą idealnie proste po zabiegu. No i rzeczywiście efekt prostowania już po drugim myciu poszedł w zapomnienie. Nadal są bardziej ułożone i mniej się puszą, ale boję się, co to będzie po kolejnych myciach....
    P.S. Też uważacie, że szampony po keratynowym prostowaniu tak śmierdzą i wysuszają włosy? Myję teraz jak najrzadziej 1x na tydzień), bo potem muszę w nie masę olejku wetrzeć, żeby zniwelować efekt szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja robiłam kreatynowe prostowanie i polecam dziewczynom które są zdesperowane zbyt zniszczonymi włosami, moje włosy stały się lśniące i az chce mi sie do ludzi wychodzić :) o prostowaniu juz zapominam są proste jak druty encanto to najlepszy preparat do tego zabiegu i trzeba jeszcze po tym wszystkim uzywac masek odzywek i specjalnych szamponów a efekt utrzyma sie dłuzej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem po tym zabiegu. Wykonany w domu po amatorsku. Mam bardzo kręcone włosy wiec sa falowane ale nie puszą sie i wyglądają zdrowo. Myśle ze po drugim razie beda bardziej proste ponieważ troche mało miałam nałożone keratyny gdyż było to robione bardzo ostrożnie. Polecam, włosy lśnią, nie płatają sie i wyglądają na odpowiednio nawilżone. Używałam środków z Keratherapy- szampon Clean Start i środek z keratyna "Extreme Reneval" drogie środki ale wysoka jakos.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również wykonałam zabieg firmą alfaparf na długich włosach. Moich. Niestety wszystko wg instrukcji A włosy puch. Aż takich jeszcze nigdy nie miałam. Ratunku. Jak to teraz naprawić? 😢

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: