wtorek, 24 listopada 2015

JunctioX – efekty użycia na moich włosach


Systemy odbudowujące mostki dwusiarczkowe we włosach, zapewniające tym samym odżywienie, wzmocnienie i ochronę pasm przed szkodliwymi procesami takimi jak farbowanie czy rozjaśnianie, od kilku miesięcy święcą triumfy na polskim rynku kosmetycznym. Pierwszym tego typu produktem był Olaplex, następnie jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać kolejne, m.in. Eslabondexx, Fibreplex czy JunctioX. Ten ostatni, pod kątem popularności, znajduje się chyba w naszym kraju na drugim miejscu, wciąż jednak stanowiąc nowość, o której nie każdy wie. Od Olaplex różni go bogatszy skład (aminokwasy, olejki i ekstrakty) i niższa cena. Czy jest wart przetestowania? Tego próbowałam się dowiedzieć w poniedziałek trzy tygodnie temu, kiedy to miałam okazję skorzystać z zabiegu pielęgnacyjnego wykonanego właśnie przy użyciu systemu JunctioX.

Aby dowiedzieć się więcej o samym systemie JunctioX, odsyłam do wpisu:


Na czym polega zabieg odbudowy włosów JunctioX?

Na wstępie zaznaczę, że podczas użycia systemu nie farbowałam włosów, skorzystałam jedynie z jego funkcji pielęgnacyjnej (odbudowującej). Jego tajniki przedstawiła mi przemiła p. Dorota Janiszewska z warszawskiego salonu Daily Beauty. Specjalnie podaję Wam namiary, ponieważ przy tego rodzaju wpisach często pytacie mnie, gdzie wykonywałam dany zabieg i którego fryzjera mogę polecić.

Pani Dorota rozpoczęła pracę od rozczesania moich włosów i dokładnego nałożenia na każde pasmo mieszanki dwóch etapów systemu: Creator, który tworzy nowe wiązania dwusiarczkowe, oraz Unifier, o lekko kwaśnym pH, który wzmacnia wiązania keratynowe i zamyka łuski, zatrzymując moc składników wewnątrz włosów. Następnie nałożyła mi na głowę specjalny zatrzymujący ciepło czepek. Po piętnastu minutach włosy zostały umyte szamponem, a następnie fryzjerka nałożyła na nie na 3 minuty ponownie drugą część systemu – Unifier. Po jego zmyciu moje włosy zostały wysuszone i wyciągnięte na szczotce, a dodatkowo też odrobinę podcięte. Cały zabieg trwał około 1,5 godziny.

Przy wyjściu z salonu otrzymałam także trzecią część systemu do stosowania w domu (Finalizer), którą używa się podobnie jak odżywkę po myciu głowy nawet kilka razy w tygodniu. Ma ona postać kremu w tubce i ziołowo-orzechowy zapach. 

Finalizer - trzecia część systemu do stosowania w domu

Efekty użycia systemu JunctioX

Pani Dorota na początku mojej wizyty w salonie przyznała, że moje włosy wyglądają zdrowo i przez to efekt zabiegu może nie być tak spektakularny jak na włosach zniszczonych i puszących się. Podobnie jak z keratynowym prostowaniem – najlepsze rezultaty uzyskuje się na włosach wymagających odbudowy.

Tuż po zabiegu zauważyłam jednak, że pasma stały się jeszcze bardziej odżywione, wygładzone i błyszczące. Myślę, że się wzmocniły i stały się zdrowsze, a włosy tworzyły ładną taflę. 

W dniu użycia JunctioX

Trzy tygodnie po zabiegu (w tym czasie regularnie stosowałam część systemu do używania w domu – Finalizer) efekty są nieco słabsze, ale nadal widoczne. Co było dla mnie ważne, włosy stały się mniej oklapłe (tuż po wizycie w salonie zdawały się być przez to dużo bardziej rzadkie), a bardziej puszyste, wciąż jednak nie puszące się. Muszę jednak zaznaczyć, że w moim przypadku nakładają się one na wykonane pod koniec sierpnia keratynowe wygładzanie i to, w jakim stanie są obecnie moje włosy, to bez wątpienia w ogromnej mierze także efekt tego drugiego zabiegu.

Moim zdaniem efekty systemu przypadną do gustu tym osobom, które często farbują lub rozjaśniają włosy, a także tym, których włosy wymagają odbudowy: są widocznie zniszczone i mają skłonność do puszenia się. 

Trzy tygodnie później

Ile kosztuje JunctioX?

Zgodnie z tym, co usłyszałam w salonie, dodanie JunctioX do farbowania u fryzjera zwiększa cenę usługi o około 30-50 zł, natomiast wykonanie samego zabiegu pielęgnacyjnego bez koloryzacji to koszt wynoszący około 70-80 zł. Wszystko oczywiście zależy od stawek danego salonu fryzjerskiego.

Co myślicie o JunctioX? Chcielibyście wypróbować ten system?



Polecam też:

20 komentarzy :

  1. Efekt jest naprawdę wow. Masz prześliczne włosy:) Chetnie bym skorzystała z takiego zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o Olaplexie, ale JunctioX jest także wart uwagi widząc po zdjęciach. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Różnica w wyglądzie włosów naprawdę duża, a jeśli chodzi o koszt to nie jest bardzo wygórowany :) pierwszy raz słyszę o JunctioX, ale to być może dlatego, że rzadko chodzę do fryzjerów, a włosów nie farbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bys się poddała temu zabiegowi. Włoski ślicznie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o tym zabiegu nie słyszała, a efekty mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądają Twoje włosy, efekt bardzo na plus. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny efekt, chciałąbym taki. Moze też się zastanowię nad tą kuracją

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt świetny, cena też do przełknięcia :):) Bardzo ciekawa opcja dla zniszczonych czy puszących się włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt super :) chyba bym się skusiła...u mnie poki co kroluje drozdzy olaplex

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście świetnie wyglądają włosy "po". Masz ładne włosy tak w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nadal nie wiem, na co się zdecydować - na keratynowe prostowanie, czy odbudowę z którymś z takich systemów ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam rekonstrukcję Joico. Twoje włoski zachwycają:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne włoski i efekt mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. hej :)
    mam pytania nie w temacie. Posługując się wpisem znalezionym na Twoim blogu zrobiłam olej imbirowy (uzywając oleju rycynowego jako bazy). Zostawiłam go na ponad 2 tyg w ciemnym miejscu, tak jak było napisane. Jednak olej ten nie pachnie zbyt przyjemnie i nie wiem, czy tak ma byc, czy to ja cos źle zrobiłam?

    OdpowiedzUsuń
  15. Końcówki wyglądają o niebo lepiej :) cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt "po" wygląda zachwycająco :) Ja akurat nie farbuję ani nie rozjaśniam włosów, ale jeśli ktoś robi to regularnie to warto skorzystać z takiego zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt jest niesamowity!! Do tej pory miałam włosy do pasa, ale po ciąży potrzebowałam zmian, skróciłam do ramion i mocno rozjaśniłam co oczywiście im na dobre nie wyszło.
    Na pewno wypróbuje

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: