czwartek, 5 lutego 2015

Dobre i złe alkohole w kosmetykach do włosów – jak je rozpoznać?


Niegdyś, gdy widziałam słowo „alcohol” w składzie kosmetyku do włosów, od razu odstawiałam go na sklepową półkę. Wydawało mi się, że wszystkie alkohole wysuszają i niszczą włosy, a więc należy ich unikać.

Oczywiście byłam w błędzie. Któregoś dna uznałam, że to przecież niemożliwe, aby 90% kosmetyków drogeryjnych było aż tak szkodliwych dla włosów – w większości z nich występuje przecież jakiś alkohol. „Jakiś” to dobre słowo – alkohol alkoholowi bowiem nierówny. I tak, jak jedne mogą wysuszać i niszczyć, tak inne działają zupełnie odwrotnie – nawilżają i pielęgnują.

Jak je rozpoznać w składzie i których warto unikać? Poniżej krótka ściągawka.

Jakie alkohole znajdziemy w kosmetykach do włosów?

Ze względu na budowę możemy wyróżnić alkohole:
  • jednowodorotlenowe – dezynfekujące, działają wysuszająco, mogą wywoływać alergie, ale ułatwiają penetrację składnikom w głąb skóry; do tej grupy zaliczamy zarówno niekorzystnie działające na włosy alkohol denaturowy czy etylowy, jak i pożądane alkohole tłuszczowe, np. alkohol cetylowy czy stearylowy;
  • dwu- i wielowodorotlenowe – wykazują działanie nawilżające, kondycjonujące oraz higroskopijne (zatrzymują wodę), np. gliceryna i sorbitol.


Alkohole szkodliwe dla włosów

Alkohole niekorzystnie wpływające na włosy odchylają ich łuski, by umożliwić składnikom aktywnym wnikanie w głąb włosów. Początkowo mogą dawać złudzenie pozytywnego działania, ale po pewnym czasie ciągłego odchylania łusek włosy stają się matowe, zniszczone i spuszone. Aby zniwelować działanie „złych” alkoholi, konieczne jest więc używanie sporej ilości emolientów.

Tych alkoholi w kosmetykach lepiej unikać:
  • Alcohol Denat – może wysuszać włosy, podrażniać skórę głowy i powodować alergie,
  • Benzyl Alcohol – stosowany jako konserwant i rozpuszczalnik substancji zapachowych, może wywoływać reakcje uczuleniowe,
  • Isopropyl Alcohol – może wysuszać i powodować alergie,
  • Ethanol Alcohol – może wysuszać i podrażniać.

Podsumowując, bądźmy czujni, jeśli:
  • powyższe alkohole znajdują się na początku składu kosmetyku lub przed słowem Parfum – zapach (wyjątek – wcierki na bazie alkoholu, np. Alkohol denat., w których alkohol pomaga składnikom aktywnym dostanie się w głąb włosa; nie zmienia to jednak tego, że alkoholowa wcierka może podrażniać skórę głowy i nie u każdego się sprawdzi);
  • mamy włosy przesuszone, zniszczone, delikatne, cienkie, suche lub/i wysokoporowate (w których łuski i tak są już odgięte i dodatkowe ich odchylanie może być destrukcyjne),
  • mamy wrażliwą, skłonną do podrażnień i alergii skórę głowy (wówczas unikajmy wcierek z alkoholem).


Alkohole dobre dla włosów

Spośród korzystnie działających na włosy alkoholi wyróżniamy alkohole tłuszczowe oraz dwu- i wielowodorotlenowe.

Alkohole tłuszczowe występują często na początku składu wielu kosmetyków do włosów i działają jak emolienty – nie tylko nawilżają, ale też zmiękczają i wygładzają włosy. Ponadto działają jak emulgatory.

Alkohole tłuszczowe to np.:
  • Cetyl Alcohol – tłusty emolient, który otacza włosy filmem niepozwalającym na odparowanie wody, a więc działa nawilżająco, wygładza i zmiękcza;
  • Isostearyl Alcohol – natłuszcza, zmiękcza, wygładza;
  • Stearyl Alcohol – emulgator, umożliwia powstanie emulsji, otacza włosy filmem zapobiegającym odparowaniu wody, nawilża, zmiękcza i wygładza;
  • Lauryl Alcohol – powstaje na bazie olejku kokosowego, jest odporny na działanie promieniowania UV;
  • Oleyl Alcohol – natłuszcza, zmiękcza, wygładza;
  • Decyl, Mirystyl i Palm Alcohol – natłuszczają, zmiękczają i wygładzają włosy;
  • Cetearyl Alcohol – mieszanka alkoholu stearynowego i cetylowego; sprawia, że włosy są miękkie i elastyczne, otacza je powłoką zapobiegającą odparowaniu wilgoci.

Pozytywnie działające na włosy alkohole dwu- i wielowodorotlenowe chłoną i zatrzymują wodę, a więc zapobiegają wysuszaniu się włosów. Ponadto działają kondycjonująco i zapobiegają wysychaniu kosmetyku.

Do alkoholi dwu- i wielowodorotlenowych zaliczamy:
  • Glicerynę – działa nawilżająco, chłonie i zatrzymuje wodę (w suche dni może pobierać ją z włosów i powodować puszenie, więc lepiej ją wówczas ograniczyć);
  • Sorbitol – działa nawilżająco i przeciwbakteryjnie, reguluje pracę gruczołów łojowych.
Używacie alkoholi w kosmetykach do włosów? Zwracacie na nie uwagę w składach kosmetyków?

poniedziałek, 2 lutego 2015

Niedziela dla włosów (4): olej ze słodkich migdałów, wcierka chilli i zestaw Biovax


Są takie tygodnie, kiedy nie ma się czasu na nic, a "Niedziela dla włosów" staje się poniedziałkiem. Planując dzisiejszą "NdW", z powodu narastającego bólu głowy, przyświecała mi jedna myśl: przeprowadzić ją ekspresowo. Początkowo chciałam wymieszać olej z maską i w ten sposób zyskać na czasie, ostatecznie jednak jak zwykle rozłożyłam wszystkie czynności na etapy.

Z racji tego, że proteiny ostatnim razem przyniosły mi więcej puchu niż pożytku (klik), a humektanty zimą ograniczam, postawiłam na pielęgnację głównie emolientową.

Ciekawostka jest taka, że dzisiejsze włosowe spa okazało się mieć... moc terapeutyczną :) Na początku bowiem, gdy zaczęłam wmasowywać w skórę głowy domowy macerat chili (przepis), na ponad 40 minut przestała mnie boleć głowa. Nie wiem, czy to przypadek, czy może podziałał tak na mnie rozluźniający masaż głowy, który towarzyszy aplikacji wcierki, a także jej dość ostry zapach, ale na kilkadziesiąt minut poczułam się lepiej. Potem ból wrócił, ale był już słabszy.

Na długości włosów zaaplikowałam olej ze słodkich migdałów z dodatkiem ciągnącej się niczym guma witaminy B5. Ma ona wiele funkcji:
  • wzmacnia i buduje łodygę włosa,
  • osłania włosy ochronnym filmem,
  • wpływa na porost włosów i poprawia ich pigmentację.

Na tak naolejowane włosy na 1,5 godziny założyłam podgrzewany turban termalny HairSpa. Po tym czasie nie opłukałam włosów, tylko dołożyłam na nie warstwę maski Biovax BB do włosów blond.

Po pół godzinie, czyli optymalnym czasie trzymania masek, umyłam włosy ajurwedyjskim szamponem Orientany, który długie miesiące przeleżał na mojej łazienkowej półce w oczekiwaniu na użycie. Szampon jest bardzo gęsty i ma przyjemny, kwiatowy zapach. Miło było wreszcie użyć czegoś innego niż Babydream :)

Na końcu użyłam odrobiny odżywki Biovax BB 60 sekund do włosów blond oraz płukanki z domowego octu jabłkowego (przepis) w proporcji dwie łyżki na litr letniej, przegotowanej wody. Ocet działa zakwaszająco i domyka łuski włosów, dzięki czemu są one mniej podatne na uszkodzenia, a także bardziej się błyszczą.

Włosom dałam wyschnąć naturalnie, na samym końcu podsuszając je tylko lekko letnim nawiewem suszarki. Już wysuszone zabezpieczyłam na końcach Drogocennym olejkiem arganowym Bielendy.

Efekt? W starciu olej kontra szampon Orientany ten pierwszy zwyciężył wynikiem 1:0... Włosy na czubku głowy wyraźnie się nie domyły i świecą się jak miliony monet. Poza tym są raczej gładkie, z jak zwykle problematycznymi, ale będącymi w lepszym niż poprzednio stanie końcówkami.


A jak minęły Wasze NdW? Były udane?

niedziela, 1 lutego 2015

Recenzja: Rossmann, elastyczne gumki do włosów For Your Beauty


Czasem zdarza mi się kupić coś bez większego przekonania – ot, produkt jest tani i wygląda ciekawie, chociaż nie wierzę w zapewnienia producenta wypisane na opakowaniu. Tak właśnie było z gumkami Rossmann, które znalazłam przypadkowo w jednej z drogerii tej znanej sieciówki.

Przeźroczyste, a więc prawie niewidoczne gumki do włosów, które wyglądają jak recepturki, ale nie ciągną i nie rwą włosów? Musiałam to sprawdzić :)

Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

Opakowanie

W przypadku kosmetyków opakowanie, z którego korzystamy na co dzień, jest dość istotnym elementem produktu. Gdy mamy do czynienia z czymś tak prozaicznym, jak gumki do włosów, pudełko schodzi na dalszy plan. Mimo wszystko jednak muszę zaznaczyć, że bardzo nie lubię tego typu opakowań – dostanie się do środka wiąże się z użyciem siły i bardzo ostrych nożyczek, łatwo się pokaleczyć o kanty przeciętego plastiku, a wyciągnięcie zawartości wymaga nie lada cierpliwości.

Opakowanie jest jednak przeźroczyste, dzięki czemu dokładnie wiadomo, co kupujemy. Z tyłu znajduje się krótka notka od producenta.


Działanie

Sądząc po wyglądzie, zakładałam, że ich działanie będzie przypominało wiązanie na włosach gumki recepturki – będą ciągnąć i rwać włosy, a ich zdjęcie okaże się sporym wyzwaniem. Kupiłam je z przekory oraz czystej ciekawości i bardzo mnie zaskoczyły – gumki są naprawdę wygodne, nie szarpią włosów, łatwo je zawiązać i zdjąć, a do tego są bardzo rozciągliwe (sprawdzą się więc także u osób o gęstych włosach). Nie zsuwają się, dość mocno wiążą i pomimo tego, że wyglądają na dość delikatne, bardzo trudno je zerwać.

Na włosach są prawie niewidoczne, świetnie sprawdzają się zarówno w upięciach, jak i zwyczajnym kucyku. Ładnie wyglądają też jako wykończenie warkocza.


Konsystencja i wydajność

Bardzo rozciągliwe, trudno je zerwać i uszkodzić. W opakowaniu znajdziemy aż 60 gumek, więc starczą na długo. Jedyna wada – są tak niewielkie i słabo widoczne, że łatwo je zgubić :) Ja od razu po wyjęciu z opakowania przełożyłam gumki do małej, zamykanej na zatrzask torebki.

Cena i dostępność

Gumki For Your Beauty znajdziemy tylko w Rossmannie. Kosztują 4,99 zł.

Podsumowanie

Za tak niską cenę i dużą ilość naprawdę warto je kupić. Gumki dostępne są też w kolorze czarnym i brązowym.


Używałyście kiedyś takich lub podobnych gumek do włosów?

Popularne w tym miesiącu: