piątek, 26 sierpnia 2016

Recenzja: Novoxidyl, Tonik przeciwko wypadaniu włosów


Niektóre wcierki charakteryzują się dobrym działaniem pod kątem wzmacniania włosów, ale mają inne poważne wady, które z czasem wypierają tak długo oczekiwane zalety, a nawet sprawiają, że mamy ochotę wyrzucić kosmetyk do kosza i dopchnąć go nogą. Takimi wadami mogą być: sklejanie i usztywnianie włosów, niewygodna butelka, z której wszystko się wylewa, czy okropny zapach. Zgadnijcie, co było problemem tym razem…

Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

Opakowanie

Świetne! Idealna do używania wcierek odkręcana, plastikowa butelka z długim dziubkiem, dzięki któremu rozprowadzanie toniku było precyzyjne i równomierne. Na pewno zostawię ją do przelewania innych kosmetyków tego typu. Do butelki dołączona jest też nakrętka, a dziubek można wygodnie zamknąć dzięki maleńkiej nakładce.

Bez nakładki, z nakładką i z nakrętką
Zapach

Do przyjemnych nie należy: mocny, ziołowy, z wyraźną alkoholową nutą. Drażniący i męczący.

Skład

Alcohol Denat (alkohol), Aqua (woda), Propylene Glycol (humektant), Laureth-7 Citrate (emulgator), Coceth-7 (emulgator), PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether (emulgator), Pyrrolidinyl Diaminopyrimidine Oxide (wzmacnia, zapobiega wypadaniu), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (emulgator), Lactic Acid (kwas mlekowy), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Esculin (składnik przeciwutleniający i tonizujący), Methionine (antystatyk), Cysteine (regeneruje), Tryptophan (przeciwdziała łysieniu), Lauric Acid (przeciwdziała łysieniu), Retinyl Palmitate (pochodna witaminy A), Parfum (zapach).

Alcohol Denat we wcierkach zawsze zaznaczam na niebiesko, ponieważ (mimo ze działa wysuszająco) pełni w nich ważną funkcję: ułatwia penetrację składników aktywnych. Jego działanie wysuszające w produktach nakładanych tylko u nasady włosów nie ma przy tym większego znaczenia – tak długo, jak nie polewamy nim włosów na długości.

We wcierce znajdziemy kilka ważnych – z punktu widzenia wzmocnienia włosów – składników. Patrząc na skład, możemy założyć, że produkt może pomóc przy nadmiernym wypadaniu.


Działanie

Toniku używałam dość regularnie przez miesiąc, wcierając go w skórę głowy (opakowanie starczyło tylko na cztery tygodnie, na pudełku zaznaczono jednak, że kuracja powinna trwać 60-90 dni – wymaga więc dokupienia preparatu). Jego wygodna w użyciu butelka pozwalała na szybkie robienie przedziałków i wylewanie odpowiedniej ilości produktu.

Nie wierzyłam za bardzo, że może mi pomóc, a jednak! Novoxidyl zaczęłam stosować podczas okresu dość dużego wypadania włosów i po pewnym czasie zauważyłam, że trochę hamuje ten proces. Nie był to może pełen sukces, ale wypadanie zmniejszyło się o około 60%. Wynik średni, a wcierałam tonik dwa razy dziennie z uporem maniaka, mimo tego, jak wyglądały po nim włosy… Ale o tym za chwilę.


Konsystencja i wydajność

75 ml wystarczyło mi na około miesiąc wcierania dwa razy dziennie. Konsystencja wcierki jest płynna, kolor brązowo-bury, ale największym jej minusem okazało się to, w jakim stanie były włosy po jej zastosowaniu: posklejane, matowe, sztywne… wyglądały po prostu nieświeżo. Nawet po wyczesaniu nie prezentowały się dobrze. Po kilkunastu dniach stosowania zaczęłam już marzyć o tym, by się wreszcie skończyła!

Cena i dostępność

Widuję go czasem w aptekach i przez internet. Kosztuje około 40 zł, co za buteleczkę o pojemności 75 ml jest ceną – jak sądzę – wcale niemałą.

Podsumowanie

Mam mieszane uczucia do tego toniku. Myślę, że już do niego nie wrócę – za bardzo przeszkadzało mi to, że niesamowicie skleja włosy. Trzeba mu jednak przyznać, że nieco zahamował wypadanie. Najlepszym jego elementem okazała się jednak być… butelka.


Znacie tonik Novoxidyl? Zachęca Was do kupna?


Inne recenzje wcierek:

10 komentarzy :

  1. Dlatego unikam wcierek, które mają w składzie glikol propylenowy - to on tak skleja włosy. A jak w tej wcierce jest na drugim miejscu, no to się nie dziwię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, będę na niego teraz uważać, mam nauczkę :)

      Usuń
  2. Zdecydowanie najskuteczniejsza wcierka w przypadku mojej głowy okazał sie koncentrat MonRin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MonRin miałam tylko tonik do odświeżania skóry głowy przed myciem :)

      Usuń
    2. Tez go miałam i lubiłam nawet

      Usuń
  3. Także go miałam. U mnie nie widziałam żadnych rezultatów.Ogromny plus za opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz te same spostrzeżenia, co ja :)

      Usuń
  4. Butelka przydałaby mi sie na moje domowe wcierki :-) 60% to nie jest najgorszy wynik. Ja najbardziej zalamuje się jak mam zerową poprawę... Stosuje teraz wcierke w ktorej pokładałam nadzieje a póki co efektów brak :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dlatego określiłam ją jako średnią, a nie złą :)

      Usuń
  5. Nie miałam go, ale coś mnie do niego nie ciągnie - pewnie też przez cenę. Minoxidil jestem zmuszona stosować non - stop, więc drugą wcierkę wybieram zdecydowanie tańszą ;)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: