czwartek, 20 sierpnia 2015

Recenzja: Farmona, Hair Genic, Maska odbudowująca „Bamboo & Oils”


Znacie jakąś maskę, w której raz pojawia się silikon, a raz nie? Oto przed Wami „Bamboo & Oils”, której skład może naprawdę zdziwić i jest dowodem na to, że umiejętność czytania INCI jest naprawdę przydatny.

Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

Opakowanie

Typowe dla masek do włosów: zakręcane pudełko z nakrętką. Przed otwarciem maska chroniona jest dodatkowo sreberkiem.

Opakowanie jest częściowo przeźroczyste, dość duże – zawiera 300 ml produktu – i wygodne w użyciu, chociaż umożliwia niestety rozwój drobnoustrojów poprzez dotykanie maski palcami (więcej na ten temat pisałam we wpisie o konserwantach w kosmetykach). Trzeba przyznać, że opakowanie jest ładne, ma nieścieralne naklejki i czytelny skład oraz opis.

Zapach

Świeży, dość delikatny. Na pewno nie drażniący. Szkoda, że nie pozostaje na włosach.


Skład

Najwidoczniej się zmienia, ponieważ moje opakowanie zawiera nieco inny zestaw składników niż ten zaprezentowany na Wizażu. Różnica jest wbrew pozorom jednak dość znacząca – w mojej wersji kosmetyku nie ma silikonu ani barwników, znajduje się za to owiany złą sławą konserwant będący pochodną formaldehydu.

W masce, której ja używałam, znajdują się: Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Distearoylethyl Dimonium Chloride (surfaktant), Glycerin (gliceryna), PPG-3 Benzyl Ether Myristatem Hydrolized Keratin (emolient, keratyna), Propylene Glycol (humektant), Bambusa Arundinacea (Bamboo) Leaf Extract (ekstrakt z bambusa), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract (ekstrakt z pomarańczy), Milk Lipids (lipidy mleczne), Ceramide 3 (ceramid), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract (ekstrakt rozmarynowy), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizat protein pszennych, antystatyk, kondycjonuje, nawilża), Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch (hydrolizat protein pszennych, nawilża, wygładza, zapobiega elektryzowaniu), Persea Gratissima (Avocado) Oil (olej awokado), Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil (olej arganowy), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Inulin (inulina), Parfum (zapach), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (naturalny konserwant), 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol (konserwant, pochodna formaldehydu), Disodium EDTA (związek kompleksujący jony metali), Lactic Acid (kwas mlekowy).

Skład jest dość dobry i, co istotne, produkt zawiera obiecane na opakowaniu elementy w naprawdę sporej ilości. Tytułowy bambus (będący bogatym źródłem krzemu, który nawilża, wzmacnia i chroni przed puszeniem, a także utratą koloru) znajduje się dość wysoko w składzie (7. miejsce), dużo jest w masce także olejów i ekstraktów. Producent pogrupował pozytywnie działające składniki w grupy, nadając im tajemnicze nazwy:
  • MultiOils Complex – składa się z olejków roślinnych: arganowego, awokado i makadamia, które mają regenerować, wzmacniać i odżywiać włosy;  
  • Hair Booster Complex – w jego skład wchodzą: keratyna, ceramidy i proteiny pszeniczne, które są odpowiedzialne za nawilżanie, regenerowanie, odbudowę i ochronę włosów przed czynnikami zewnętrznymi i odparowaniem wody. 

Jak zwał, tak zwał – grunt, że wszystkie składniki faktycznie znajdują się w produkcie.

O dziwo ta wersja maski nie zawiera barwników ani dodatkowych składników zapachowych. Nie znajdziemy tu także parabenów (tego akurat nie traktuję jako zaletę, ponieważ są za to inne konserwanty). Cieszę się też, że 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol znajduje się daleko po zapachu…


Działanie

Pomimo wielu olejów i ekstraktów w składzie nie obciąża włosów – dla mnie jest nawet nieco zbyt lekka i to jest bodajże jej największy minus (być może wersja z silikonem działa nieco mocniej). Z drugiej strony dobrze odżywia i pielęgnuje, ułatwia rozczesywanie i nadaje połysk.

Konsystencja i wydajność

Mimo że maska jest według mnie odrobinę za rzadka i sprawia przez to trochę problemów przy nakładaniu, jej wydajność oceniam jako wysoką. Używałam jej w małej ilości średnio raz w tygodniu – w tej formie starczyła mi na 4 miesiące.


Cena i dostępność

14 zł za 300 ml maski z tak bogatym składem to naprawdę dobry interes. Produkt znajdziemy w wielu wiodących drogeriach kosmetycznych.

Podsumowanie

Tania, lekka i bogata składowo maska zawierająca zarówno emolienty, jak i proteiny oraz humektanty – spodoba się szczególnie osobom, których włosy nie lubią nadmiernego obciążenia. Mi brakowało w niej dociążenia, ale myślę, że warto po nią sięgnąć i samodzielnie przetestować. Przed kupieniem zalecam jedynie przyjrzeć się składowi – kto wie, czy na rynku nie ma więcej jej różnych wersji… 


Zobacz też recenzje innych masek do włosów:

16 komentarzy :

  1. Mialam, ale wg mnie nic specjalnego:P

    OdpowiedzUsuń
  2. 14 złotych za taką maskę? Oj chyba się skuszę, bo moja maska już się kończy i trzeba by ją zastąpić czymś nowym :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że napisałaś o tej masce, czekałam na Twoją recenzję. I myślę, że moje włosy mogłyby ją polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująca :) Cena przystępna!

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumię jak na dość niską cenę można spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie będzie za lekka, już to widzę... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie maski, zwłaszcza jak nie obciążają włosów, ale ułatwiają rozczesywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu kusi mnie ta maska:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba się nie spisze do moich włosów, które potrzebują dociążenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podejrzewam, ze u mnie ciezko by bylo z tym dociazeniem, ale za ta cene, faktycznie mozna sprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hey, może dodałabyś jakiegoś posta (chyba że jest już tutaj taki) na temat sposobów na strączkujace sie włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Jest sporo wpisów na ten temat na różnych stronach, więc na razie nie planowałam takiego wpisu, chyba że odkryję w tej materii coś nowego ;) Być może za jakiś czas napiszę taki tekst ;)

      Usuń
  12. Jutro lecę do Rossmana, poszukam i sprawdzę :D
    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam! http://nitkowepomysly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mooże ktoś powiedzieć jakie są tanie i mocno silikonowe odżywki oraz maski? nie mogę nigdzie znaleźć takiej rozpiski tylko wszedzie bez bez i bez beeez silikonow :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się na nią skuszę bo wydaje się być naprawdę interesująca :) Tylko będę patrzyła na skład :) :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: