niedziela, 20 listopada 2016

Ultraplex marki Joanna – jak go używać i jakie daje efekty?


Jakiś czas temu otrzymałam propozycję przetestowania nowego systemu do regeneracji włosów marki Joanna – Ultraplex. Seria jest przeznaczona do pielęgnacji włosów farbowanych i rozjaśnianych, czyli takich, jak moje. Jak wiecie stosowałam już inne tego typu produkty: Olaplex, JunctioX i Fibreplex, byłam więc ciekawa efektów i tego, czy nowa seria działa podobnie. Jak zaznacza producent, ma ona bowiem w składzie Crodasone Cysteine – składnik, który tworzy na włosach specjalną warstwę ochronną poprzez odbudowę tzw. mostków dwusiarczkowych. Brzmi znajomo, prawda?

System składa się z pięciu elementów: Aktywatora, Stabilizatora, Regeneratora oraz Szamponu i Odżywki Utrwalającej. Ich zadaniem jest naprawa zniszczonych włosów (jak wiemy nie jest to możliwe na stałe!), nadanie im sprężystości i sprawienie, że przestaną być szorstkie i osłabione. 

Ultraplex możemy stosować jako dodatek do farb i rozjaśniaczy lub jako odrębny sposób pielęgnacji. Ja na razie nie planowałam kolejnego farbowania, użyłam więc zestawu w tej drugiej formie. Oba użycia różnią się tylko tym, że w przypadku rozjaśniania lub farbowania mieszamy pierwszą część systemu – Aktywator – z farbą lub rozjaśniaczem, a w przypadku zabiegu typowo pielęgnacyjnego – z wodą.

Jak używać Ultraplex?

Do pierwszego użycia potrzebujemy trzech produktów z zestawu: Aktywatora, Stabilizatora i Szamponu. Kolejne przydadzą się nam przy następnym myciu głowy. Te dwa pierwsze są w zestawie najmniejsze i starczają tylko na jedno użycie.

Elementy systemu potrzebne do pierwszego użycia (bez 3 - Regeneratora)
Jak już pisałam użyłam zestawu Ultraplex jako formę regeneracji włosów bez farbowania. W tym celu umyłam najpierw włosy szamponem znajdującym się w zestawie. Zawiera on głównie łagodne detergenty, chociaż w połowie listy znajdziemy w nim także mocniejszy, podobny do SLS czy SLES Disodium Laureth Sulfosuccinate.

Skład szamponu
Potem pierwszą część systemu – Aktywator – wymieszałam z 25 ml wody i nałożyłam na umyte i odsączone włosy. Aktywator ma za zadanie wnikać we włosy, zapobiegać ich łamaniu i wzmacniać ich wiązania strukturalne.

Po pięciu minutach na kolejne pięć dołożyłam część drugą: Stabilizator. Ma on wzmacniać mostki dwusiarczkowe i zamykać łuski włosów, nadając im połysk i sprężystość. Ten drugi krok przypominał nałożenie zwykłej odżywki. Dla lepszego efektu rozprowadziłam preparat delikatnie przeczesując włosy grzebieniem (i na wszelki wypadek omijając okolice skóry).

Stabilizator

Efekty po pierwszym zastosowaniu Ultraplex

Włosy po takiej pielęgnacji były bardzo miękkie i puszyste, a jednocześnie gładkie i lejące. Nie brakowało im sprężystości i delikatnie, choć lekko wyczuwalnie pachniały. Efekt bardzo mi się podobał – w dotyku pasma były mięsiste i wyglądały naprawdę zdrowo. Nie zauważyłam większego puszenia. 

Po pierwszym użyciu Ultraplex

Użycie Ultraplex w dalszej pielęgnacji

Kolejnego dnia, zgodnie z zaleceniami producenta, przed umyciem głowy nałożyłam na 10 minut Regenerator, który ma przedłużać efekty kuracji. Jego zadaniem jest też ochrona włosów przed uszkodzeniami mechanicznymi. Produkt nałożyłam na całe włosy, od nasady po końce, a następnie przeczesałam je grzebieniem. Następnie umyłam głowę szamponem Ultraplex i nałożyłam odżywkę, także na 10 minut, po czym ją spłukałam. Muszę przyznać, że pierwszy efekt zauważyłam tuż po spłukaniu szamponu – włosy były miękkie i gładkie, mogłam bez problemu przeczesać je palcami, co przy wielu innych szamponach nie jest możliwe (gdy pasma są szorstkie i łatwo się plączą).

Po wysuszeniu włosy wyglądały ładnie, ale według mnie efekt był gorszy niż dzień wcześniej, gdy zastosowałam zestaw „startowy” Ultraplex. Potem użyłam systemu jeszcze kilka razy – za każdym razem rezultat mi się podobał. Mam jednak wrażenie, że nie był zbyt spektakularny. Prawdopodobnie okazałby się bardziej widoczny na włosach zniszczonych, wymagających regeneracji. U mnie efekt był taki, jak po zastosowaniu odpowiadających moim włosom kosmetyków, np. z keratyną, bo po nich wyglądają najlepiej. Muszę też przyznać, że włosy dość długo pozostawały świeże. 


Efekt po kilku użyciach Ultraplex, zdjęcia zostały zrobione ponad dobę po umyciu głowy (na drugi dzień) przy sztucznym świetle

Ile to kosztuje?

Cena Ultraplex nie jest wysoka. Kolejną zaletą systemu jest jego dostępność – znajdziemy go w wielu sklepach, ja natknęłam się na niego nawet w supermarkecie Auchan. To jego duża zaleta, ponieważ inne podobne systemy do włosów kupimy wyłącznie w salonach fryzjerskich lub ewentualnie przez internet.

Koszty są następujące: za zestaw „startowy”, czyli Aktywator, Stabilizator i Regenerator, zapłacimy około 20 zł. Taki pakiet starcza jednak tylko na jedno użycie: po umyciu głowy zużyjemy Aktywator i Stabilizator, a przed kolejnym – Regenerator. Dlatego warto też zakupić produkty, które mają podtrzymać efekt – większe opakowanie Regeneratora (100 g), a także Szampon (200 ml) i Odżywkę (100 g). Każdy z nich kosztuje 15 zł, za całość przyjdzie nam więc zapłacić 45 zł. Niewiele, chociaż trzeba mieć na uwadze, że kosmetyki mają niewielką pojemność.

Wszystkie elementy systemu Ultraplex

Podsumowując, jeśli zdecydujemy się na zakup całości, zapłacimy około 20 zł + 45 zł, czyli około 65 zł. Trudno mi powiedzieć, na jak długo zestaw nam wystarczy – to zależy, jak często myjemy głowę i jak gęste mamy włosy. W moim przypadku Regenerator i Odżywka Ultraplex powinny wystarczyć na około 2-3 tygodnie (myję głowę co dwa dni), a Szampon na miesiąc.

Ultraplex – warto czy nie warto?

Moja opinia jest taka, że Ultraplex jest wart przetestowania, chociaż – jak po żadnym kosmetyku – nie należy spodziewać się cudów po jego zastosowaniu. System może spodobać się osobom o włosach zniszczonych i wymagających regeneracji, a także szorstkich i trudnych do ujarzmienia i wymagających wygładzenia. Tak jak już pisałam, u mnie efekt jego użycia nie był spektakularny, co może się wiązać z tym, że moje włosy są w miarę zdrowe i odżywione, nie reagują więc tak bardzo na tego typu wspomagacze. Mimo wszystko i tak mi się podobał – szczególnie to, że już w trakcie mycia włosy były śliskie i nie plątały się, a po podsuszeniu stawały się puszyste i gładkie zarazem.


Testowaliście Ultraplex? Co sądzicie o tego typu systemach do pielęgnacji włosów?

Polecam też:

25 komentarzy :

  1. Efekt widzę ;) Również mi proponowano ten zestaw, ale oddałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efektu wow na twoich włosach nie widać. Moim zdaniem są one zniszczone, a końcówki wysuszone i przerzedzone. Mam wrażenie, że ten wpis jest sponsorowany... Bez "takich cudów" twoje włosy wyglądały dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie jest :) Końcówki faktycznie są w gorszym stanie, pewnie znów je wkrótce skrócę, ale reszta włosów nie jest przesuszona :)

      Usuń
  3. U mnie bardzo fajnie sprawdzają się te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że marka ma w swojej ofercie takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z kolei jestem ciekawa, jak zestaw spisałby się na włosach zdrowych, niefarbowanych. Czy byłoby widać różnicę, czy raczej zadziałałby jako odżywka czy maska...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja planuję testy, ale na razie zakup nie jest niezbędny i cały czas o nim zapominam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. A tam, u Ciebie taki Ultraplex to pestka, bez niego masz już piękne włosy ;) u mnie na farbowanych i zniszczonych nie zrobił wielkiego szału. Fakt, zmiękczył włosy, cudnie błyszczały (zastosowałam do farbowania), ale nie wygładził ich tak jak tego oczekiwałam. A w ogóle nie wiedziałam który konkretnie składnik ma odpowiadać za odbudowę mostków dwusiarczkowych, dzięki za to info, bardzo mi się przyda :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A stosowałaś raz czy wiele razy?

      Usuń
    2. Dwa razy do farbowania. A że nie mam zamiaru więcej farbować włosów chemicznie, odczekam trochę i zakupię zestaw z szamponem i odżywką, sprawdzę jak wtedy sobie poradzi ;)

      Usuń
  8. Myśle nad zakupem, moje włosy są teraz w fatalnym stanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. co jaki czas polecasz go do stosowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym radziła stosować regularnie i zobaczyć, jakie będą efekty. Włosy potrzebują rożnych składników, więc ja bym robiła przerwy po zużyciu zestawu, jeśli będzie się sprawdzał - chociaż miesiąc :)

      Usuń
  10. Jeszcze tego nie miałam, ale myślałam, że efekt będzie bardziej spektakularny

    OdpowiedzUsuń
  11. własnie też mam, nawet dwa zestawty bo były w jednym shinyboxie, ale nie farbuję, nie mam problemów,także chyba odpuszczę sobie używanie go :D tzn uzyję raz ale nie jest to produkt który specjalnie mnie do siebie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć tak, jak ja - bez farbowania :)

      Usuń
  12. Żadnego plexu jeszcze nie miałam, ale czeka mnie farbowanie włosów niedługo, więc ten startowy zestaw byłby dla mnie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiam się nawet nad jego zakupem bo efekty bardzo ciekawe 😉 Ale urosły Ci już włoski!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, ja mam bardzo zniszczone włosy od rozjaśniacza i farb rozjaśniających.
    Użyłam podczas farbowania i efekt taki sam, jak bym tego ultraplexu nie użyła.
    Nic nie dał. Drugi raz spróbowałam jako regenerację i bez rewelacji. Dla ekstremalnie zniszczonych włosów produkt jest za słaby.
    Cysteina to jeden ze składników budulca włosów, składa się m.in. z keratyny,
    także odżywki z keratyną, argininą lub innymi ceramidami dadzą taki sam efekt jeśli nie lepszy.
    Spróbujcie, może na włosach mało wymagających da fajny efekt.
    Muszę jeszcze zaznaczyć, że produkt pięknie pachnie i zapach utrzymuje się na włosach.

    Ale spróbujcie, może akurat

    OdpowiedzUsuń
  15. Można to stosować po keratynowym prostowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie zakupiłam i mam zamiar przetestować, tylko nie bardzo wiedziałam jak to zrobić. Może również spróbuję z wodą :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: