niedziela, 3 stycznia 2016

Aktualizacja włosów – grudzień


Listopad upłynął mi pod hasłem „Junctiox”, w grudniu nastał zaś czas na Fibreplex, który przetestowałam na początku miesiąca podczas farbowania włosów. Na mojej głowie powstało wówczas ombre, które rozpoczyna się od mojego naturalnego, popielato-brązowego koloru, a kończy na blondzie. Z efektu jestem zadowolona, chociaż mam wrażenie, że ostatnio moje włosy zaczynają znów wpadać w żółtawe tony, od kilku dni sięgam więc po specjalny spray, który – przynajmniej w założeniu – ma niwelować ten efekt.

W ostatnich dniach grudnia dwukrotnie zafundowałam włosom coś, czego nie doświadczały już od lat – kręcenie na lokówkę. Nie byle jaka to lokówka, bo mowa o Philips ProCare Auto Curler, którą dostałam na święta. Jeśli jesteście ciekawi jej działania, chętnie przygotuję w najbliższych tygodniach jej recenzję.

Co robiłam w grudniu?

Byłam u fryzjera i odświeżyłam kolor włosów, przetestowałam też system Fibreplex. Zaczęłam też używać wcierkę Klorane, która powinna mi starczyć na 3 miesiące stosowania. Dodatkowo od Wigilii łykam suplement Merz Spezial, o którym słyszałam wiele dobrego i mam nadzieję, że wzmocni nie tylko moje włosy, które od kilku tygodni bardziej niż dotychczas wypadają, ale też paznokcie.

Co stosowałam w grudniu?

Podstawą był dla mnie wciąż niesamowicie wydajny szampon Coolway International, a także system Fibreplex – a dokładnie jego trzecia część do stosowania w domu. Średnio raz w tygodniu sięgałam po lotion MonRin oraz olejek Baikal Herbals, a co 2-3 dni po wcierkę Klorane. Dodatkowo używałam też maski keratynowej Delia Cosmetics oraz arganowego olejku Bielendy do zabezpieczania końcówek włosów. Przetestowałam ponadto zabieg laminowania Marion, o którym już co nieco pisałam w minionym miesiącu.

Nowości produktowe

Grudzień w mojej firmie to miesiąc, w którym firmy kosmetyczne ze zdwojoną siłą prześcigają się w wysyłaniu nam różnych nowości – moja kolekcja powiększyła się więc o zestaw Marion, odżywkę Il Salone, dwa produkty Ziaji (co ciekawe nadają się one nie tylko do pielęgnacji włosów), zestaw Biovax, a także olejek arganowy marki De Well.  



Co planuję w styczniu?

Na pewno chciałabym kontynuować suplementację Merz Spezial, a także kurację wcierką Klorane. Nie planuję na razie wprowadzać żadnych dodatkowych nowości. Powoli myślę też o powrocie do picia drożdży – jak tylko uporam się z drobnymi problemami zdrowotnymi, które mnie ostatnio nękają, na pewno po nie sięgnę, ponieważ nic tak jak one nie dawało u mnie tak szybko dobrych rezultatów.


Po pozostałe aktualizacje zapraszam do tego działu.

29 komentarzy :

  1. Mam zamiar rozpocząć suplementację Merz Special ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakieś 2 lata temu łykałam Merz Special i moge polecić, dzieki niemu zagęściła się moja czuprynka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę nie testowałam żadnego z tych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie stosowałam żadnego z tych produktów:) Włosy śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne włosy! :D Jakoś nie mogłabym przełknąć drożdży :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedyś stosowałam Merz Special ale żadnych efektów nie widziałam:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając post o kilku zabiegach/produktach nawet nie słyszałam, więc chce tylko powiedzieć, ze dawno mnie tu nie było i jak zobaczyłam ostatnio Twoje włosy to powiedziałam "wow". Mega zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bogata pielęgnacja i fajne nowości . A włosy śliczne , mogę tylko zazdrościć ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że urosły :)
    Ja właśnie piję drożdże od 1 stycznia, hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę włosów. :D
    Nie używałam żadnego z tych produktów, ale ten zestaw Biovax już czeka aż go otworzę. :) Czyżby kupione w Superpharm'ie na promocji? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Biovax avokado! A mi jeszcze nie udało się go upolować! ;p ;) O Merz Special też słyszałam dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam tych produktów do włosów, ale je masz akurat piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie obraź się proszę ale mam mieszane uczucia jak patrzę na Twoje włosy. Mimo tego, że o nie dbasz widać jednak dość spore przesuszenie na końcach :x Ja mam niestety to samo dlatego sukcesywnie ścinam wszelkiego rodzaju zniszczenia i trochę jeszcze mi to zajmie.
    Wytrwałości w pielęgnacji życzę :)
    Zapraszam też do mnie na blog o włosach i pazurach - rudalisica.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażam się :) Moje włosy najgorzej wyglądają tuż po wyschnięciu, kiedy łuski się jeszcze do końca nie domkną, potem na całości stają się już gładkie :) A zdjęcie robiłam tuż po suszeniu właśnie. Fakt faktem końcówki zwykle są w najgorszym stanie w porównaniu do reszty włosów, to w końcu ich najstarsza część. Moje raczej nie są suche, ale z czasem się na końcach przerzedzają ;)

      Usuń
  14. Śliczne włosy *.* Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dodasz recenzję tej lokówki? Prooosi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne nowinki w kosmetykach do wlosow, a twoje wlosy na zdjeciu naturalnie suszylas? Ja drozdze pije od 8 grudnia z kilkoma dniami przerwy i na razie rezultatow nie widze absolutnie zadnych, a szkoda bo wiekszosc z was, zwlaszcza ty bardzo sobie je ceni... Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone naturalnie ;)
      A czy po drożdżach nie rosną Ci szybciej włosy?

      Usuń
    2. Niestety ale jakiegoś większego wzrostu nie zauważyłam, za to mam strasznie zniszczone koncówki, które niestety ale będę musiała podciąć :( Zaczęłam wiec brać suplementy i nadal trzymać sie drożdży. Być może moje włosy sa tak zniszczone koloryzacja, ze niestety ale nie bedą tak szybko rosły jak innych dziewczyn.

      Usuń
  17. Włoski wyglądają coraz lepiej!;) Nie wiem jak udaje się Wam pić drożdże, miałam już kilka podejść i niestety smak skutecznie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku obawiałam sie tego zapachu drożdży, ale jak tylko spróbowałam, to od razu mi przeszło. Czasem pije drożdże jeszcze ciepłe, a czasem czekam aż wystygną. Dziewczyny biorą rownież tabletki drożdżowe i maja świetne efekty :)

      Usuń
    2. Zapach mi nie przeszkadza, ale smak okropny!;(

      Usuń
  18. Very good product review. Looking forward to read new posts from you :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje włoski pięknie się prezentują. Zestaw Biovaxu dostałam od męża w prezencie, póki c jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: