niedziela, 31 lipca 2016

Recenzja: Pervoe Reshenie, Apteczka Agafii, Łopianowa maska do włosów


Naturalna pielęgnacja ma zarówno swoich oddanych zwolenników, jak i zajadłych przeciwników. Ja jestem w tym sporze gdzieś pośrodku, ponieważ nie wszystkie typowo naturalne kosmetyki działają na moje włosy idealnie, ale z drugiej strony doceniam to, że wykazują najmniejszą szkodliwość dla zdrowia. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się łopianowej masce Apteczki Agafii należącej do firmy Pervoe Reshenie, która słynie z naturalnych składów swoich produktów.

Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

Opakowanie

Zupełnie zwyczajne – plastikowy słoik. Wygląda ładnie, jest wygodny w użyciu, wytrzymały i zawiera potrzebne informacje wypisane na opakowaniu. Standard jak na maski do włosów.

Zapach

Moim zdaniem delikatny, mało charakterystyczny, łatwo go zapomnieć. Nie przeszkadzał podczas aplikacji maski.


Skład

Aqua with infusions of: Avena Sativa Oat (owies zwyczajny), Betula Alba Juice (sok z brzozy), enriched by extracts: Salvia Officinalis (szałwia lekarska), Rubus Chamaemorus (malina Moroszka), Rhodiola Rosea (różeniec górski), Cetrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Cetearyl Alcohol (emolient), Ceteareth-20 (emulgator), Guar Gum (zagęstnik); cold pressed oils: Arctium Lappa Seed Oil (olej łopianowy), Ribes Nigrum Seed Oil (olej z czarnej porzeczki), Linum Usitassimum Seed Oil (olej lniany); Pyridoxine (witamina B6), Panthenol (pantenol), Niacinamide (witamina PP), Citric Acid (kwas cytrynowy, reguluje pH), Parfum (zapach), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant).

Jak na naturalne produkty firmy Pervoe Reshenie zaskoczyła mnie w składzie obecność trzech konserwantów, mimo wszystko jednak składniki są tutaj naprawdę świetnie dobrane – w masce znajdziemy m.in. (w kolejności występowania):
  • Owies zwyczajny wykazuje właściwości ochronne, nadaje się bardzo dobrze do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych, eliminuje łuszczenie się skóry głowy, odżywia uszkodzone włosy i przywraca im siłę i elastyczność.
  • Sok z brzozy pomaga przy wypadaniu włosów, braku puszystości. 
  • Szałwia lekarska domyka łuski włosów, dzięki czemu wygładza je. Zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy. 
  • Malina Moroszka wzmacnia osłabione włosy, regeneruje włosy uszkodzone, przywraca ich elastyczność.
  • Różeniec górski nawilża, wzmacnia i wygładza włosy. 
  • Olej Łopianowy – regeneruje, wzmacnia strukturę włosów, zapobiega ich łamliwości i przesuszeniu.
  • Olej z czarnej porzeczki bogaty w cenne kwasy tłuszczowe wzmacnia włosy, zapobiega ich wypadaniu. Polecany przy pielęgnacji skóry z łuszczycą lub egzemą. Niweluje łupież.
  • Olej lniany – zawiera nasycone kwasy tłuszczowe, jest bogaty w witaminę E. Zapobiega nadmiernej utracie wody przez włosy.

Działanie

Maskę łopianową Agafii należy rozprowadzić równomiernie na czystych i wilgotnych włosach i skórze głowy, a po 1-2 minutach zmyć ciepłą wodą. Przyznaję: nie nakładałam maski na skórę głowy. W czasie, gdy ją stosowałam, korzystałam też z wcierki i nie chciałam zafałszować wyników jej działania. Zamiast tego maski łopianowej używałam jak każdego innego kosmetyku tego typu, pokrywając nią włosy od połowy długości. Niestety, nie okazała się być u mnie produktem wartym ponownego kupna – przede wszystkim moje włosy bardziej się po niej strączkowały. Z zalet tego produktu mogę wymienić to, co pasuje do opisu w zasadzie większości masek: ułatwiała rozczesywanie i na pewno (przynajmniej w pewnym stopniu) odżywiała włosy. Jeśli w przyszłości ponownie się na nią zdecyduję, na pewno będę nakładać ją na skórę głowy w nadziei, że w ten sposób zadziała lepiej na cebulki i przyniesie dodatkowe korzyści.


Konsystencja i wydajność

Zupełnie przeciętna – ja z maski łopianowej Agafii korzystałam przez kilka tygodni. Konsystencja moim zdaniem jest nieco rzadsza niż większości produktów do niej podobnych.

Cena i dostępność

Nie jest droga – kosztuje około 10 zł za 300 ml. Kupimy ją w drogeriach internetowych lub ewentualnie w sklepach z kosmetykami naturalnymi, ale w tych ostatnich będzie pewnie dużo droższa (słyszałam, że nawet do 20 zł).

Podsumowanie

Mimo że u mnie jej działanie było średnie, wierzę, że takie nagromadzenie pozytywnie działających na włosy składników może zdziałać u innych cuda – dlatego ostatecznie określam ją kolorem zielonym i polecam spróbować. Tym bardziej, że 10 zł za 300 ml produktu to naprawdę dobra cena!

Kto z Was używał tej lub podobnych masek Agafii?


Inne recenzje:

17 komentarzy :

  1. Może ją kiedyś kupię :) Z tej serii miałam drożdżową i była super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też zadziałała przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją i to taki średniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że tak średnio się sprawdziła, bo skład ma rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drożdżowa to moja ulubiona, tej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam jajecznej i bardzo fajnie zmiękcza mi włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O wiele bardziej lubię drożdżową :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę zmartwiłaś mnie tą recenzją, bo polowałam na tę maskę. Na innych stronach opinie są różne. Szkoda, że większość produktów trzeba przetestować na własnej głowie, żeby się przekonać czy nam służą :) Ostatnio kupiłam lnianą maskę Sylveco, która okazała się moim największym kosmetykowym niewypałem. Włosy spuszone i poplątane do tego stopnia, że kiedy po keratynowym prostowaniu potrafiłam je rozczesać samymi palcami, tak po tej masce miałam problem, aby zrobić to grzebieniem, a na długości było pełno supełków. Brr! Zużyłam dodając do oleju i tak dała radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i to, znalazłaś na nią sposób :)

      Usuń
  9. Ja lopianowej nie mialam, za to drozdzowa testuje. Niestety ale pozostawia moje wlosy oklapniete i bez zycia. Takze zaczelam ja stosowac na skore glowy, gdyz zauwazylam, ze w polaczeniu z Serum Agafii swietnie sprawdza sie przy poroscie wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie jakoś na razie do tych masek nie ciągnie...Drożdżowa była taka sobie, więc łopianowa też by pewnie szału nie zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tej maski nie stosowalam ale kosmetyki babuszki agafii są dla mnie numerem jeden w codziennej pielęgnacji włosów. Uwielbiam jej balsamy. W szczególności ten z kwiatowym propolisem. Świetnie nawilża i pięknie pachnie:) zapraszam do mnie na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś ją stosowałam, obecnie używam drożdżowej i jest całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją i uwielbiam. Ślicznie pachnie, ma fajną konsystencję i przede wszystkim moje włosy ją lubią. Nakładam również na skórę głowy co drugie mycie. Nie przyspiesza przetłuszczenia i fajnie wygładza moje włosy :)
    Testowałam wiele odżywek, ale ta na pewno jest moim małym hitem :D Szkoda, że u Ciebie średnio się sprawdziła :(
    [włosy mam wysokoporowate, łamliwe, końcówki przesuszone farbowaniem i prostowaniem, góra naturalki bez prostownicy :D ]

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam wersje drozdzowa... Nakladalam ją na skórę głowy i pozbawiła mnie duzej ilości włosów! Początkowo myślałam ze to wina aplikacji... Poprawilam się pod tym względem a efekt jeszcze sie wzmogl :-(

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: