niedziela, 15 lutego 2015

Olejowanie włosów: bardziej i mniej znane metody


Wiem, że o metodach olejowania można przeczytać na wielu stronach i dla większości z Was ten temat jest już być może poznany wzdłuż i wszerz, ale liczę na to, że mój wpis przyda się początkującym, a ci, którzy są bardziej zaawansowani w temacie, znajdą w nim chociaż jedną nową dla siebie metodę :)

Sposobów olejowania jest naprawdę sporo i najlepiej jest przetestować każdą z nich po kilka razy, by ocenić, która najlepiej się u nas sprawdzi.

Pierwszy podział to olejowanie przed myciem głowy i po nim. Oczywiście ten drugi typ nie jest olejowaniem pełnym, ale sprawdzi się w kilku sytuacjach.

Olejowanie przed myciem

Olejowanie włosów przed myciem głowy to po prostu nakładanie oleju na samym początku, zanim jeszcze użyjemy szamponu czy maski. To podstawowy typ olejowania, który ma wiele wariantów – o tym piszę w dalszej części tego wpisu.

Olejowanie po myciu

Olejowanie po myciu głowy polega na wmasowaniu najczęściej w końcówki wilgotnych lub wysuszonych włosów odrobiny oleju. Ilość oleju musi być tutaj naprawdę minimalna (zazwyczaj jest to jedna-dwie krople, a nawet mniej), by nie obciążyć włosów i nie zatłuścić ich.

Olejowanie tego typu świetnie zabezpiecza końce włosów przed uszkodzeniami mechanicznymi, ale ze względu na małą ilość użytego oleju oraz rozprowadzenie go na niewielkiej powierzchni włosów, nie zastąpi nam pełnego olejowania.

Olejowanie końcówek po myciu pomaga je też dociążyć (sprawdzi się u osób o włosach z tendencją do puszenia), uelastycznić czy zabezpieczyć przed utratą wilgoci.


Olejowanie możemy też podzielić ze względu na to, czym nakładamy olej.

Olejowanie rękami

To najpopularniejszy sposób olejowania – na dłoń wylewamy łyżeczkę oleju (lub mniej), rozcieramy i wmasowujemy we włosy. W miarę potrzeby dokładamy więcej oleju.

Dla dokładności warto podzielić włosy na pasma i olejować każde z nich po kolei, by żadnego nie ominąć.

Olejowanie za pomocą atomizera

Ta metoda polega na nalaniu oleju (a także oleju z dodatkami – o tym w dalszej części wpisu) do butelki z atomizerem i spryskanie nimi włosów na długości. Na końcu warto przeciągnąć po włosach dłońmi, by dokładnie rozprowadzić olej.

Olejowanie w wodzie

Ten typ jest inaczej zwany olejowaniem w misce – piszę o nim w dalszej części postu.


Olejowanie włosów możemy też podzielić na trzy główne sposoby w zależności od tego, którą część włosów poddajemy działaniu oleju.

Olejowanie całych włosów i skóry głowy

W tym typie olejowania nakładamy olej nie tylko na włosy, ale też na skórę głowy. Ten sposób niektórym może nie odpowiadać, ponieważ zdarza się, że olej nakładany na skalp powoduje nadmierne wypadanie włosów. Olejowanie skóry głowy trzeba więc przetestować i w razie czego nakładać olej tylko na długość włosów.

Jeśli jednak olejowanie skalpu się u nas sprawdza, warto połączyć go z delikatnym masażem skóry głowy, który pobudzi cebulki włosów do wzrostu.

Olejowanie całych włosów wraz ze skórą głowy może też być problematyczne dla osób początkujących – pamiętajmy, że po takim olejowaniu należy naprawdę porządnie umyć włosy i skalp. W innym przypadku możemy nie domyć oleju i włosy będą wyglądać na przetłuszczone.   

Olejowanie od połowy długości

To najpopularniejszy typ olejowania. Nowe włosy, które wyrastają ze skóry głowy, są najczęściej w najlepszym stanie i nie wymagają nakładania oleju. Olejujemy więc włosy mniej więcej od ucha w dół. Dzięki temu dbamy o włosy na długości, a jednocześnie ułatwiamy sobie późniejsze zmycie oleju.

Olejowanie końcówek włosów

Ten typ olejowania może być stosowany zarówno przed myciem głowy (sprawdzi się u osób z naprawdę zdrowymi włosami, które nie potrzebują aż tak bogatej pielęgnacji na długości), jak i po umyciu (wówczas używamy jedynie jednej-dwóch kropli oleju). O tym drugim sposobie pisałam już na początku.


Teraz przejdźmy do najważniejszej części tego wpisu, czyli metod olejowania włosów przed myciem głowy. Przy każdej z nich postępujemy według schematu:
  1. Nakładamy olej zgodnie z daną metodą.
  2. Zawijamy włosy w koczek. Aby wzmocnić działanie olejowania, dodatkowo zakładamy na głowę coś, co ją ogrzeje, np. plastikowy czepek z ręcznikiem, specjalnym turbanem lub zwykłą czapką. Możemy też podgrzać delikatnie włosy suszarką.
  3. Po optymalnym dla nas czasie (godzina, dwie, kilka lub całej nocy) zmywamy olej szamponem i nakładamy odżywkę. Zanim umyjemy głowę, możemy też nałożyć na włosy maskę – ułatwi ona zmycie oleju. Oczywiście maskę dokładamy tylko wtedy, gdy nie używaliśmy jej w trakcie olejowania.

Poniżej możliwe metody olejowania.

Olejowanie na sucho

Ta metoda olejowania jest najprostsza i w zasadzie nie wymaga komentarza. Polega na wmasowaniu w suche włosy wybranego oleju. Ja stosuję ją najczęściej. Olej możemy rozprowadzać rękami lub za pomocą butelki z atomizerem.

Olejowanie na mokro

Przed takim olejowaniem zwilżamy nieco włosy. Nie chodzi o to, by pasma były mokre i ociekały wodą – wtedy olej mógłby z nich spłynąć. Najlepiej więc rozetrzeć nieco wody w dłoniach i wgnieść ją w pasma, spryskać je za pomocą butelki z psikaczem lub – ewentualnie – zmoczyć głowę, a nadmiar wody odsączyć w ręcznik lub bawełniany materiał.

Do zwilżenia włosów warto użyć ciepłej wody, co pozwoli chociaż odrobinę rozchylić ich łuski.

Ta metoda dla wielu osób jest łatwiejsza, ponieważ rozprowadzenie oleju na wilgotnych włosach jest prostsze – są one bowiem wówczas śliskie. Dzięki temu możemy zaoszczędzić nieco produktu. Z drugiej strony na mokrych włosach nie widać, ile oleju już użyliśmy i które pasma są już naolejowane.

Olejowanie na odżywkę

Aby zastosować tę metodę, na włosy nakładamy najpierw wybraną odżywkę, a dopiero na nią olej. Włosów nie musimy wcześniej moczyć – każda odżywka i tak zawiera sporo wody.

Zamiast odżywki możemy też użyć maskę – ważne, aby nie zawierała ona silikonów, które obkleją włosy i zaburzą działanie oleju.

Dodatkową zaletą tej metody jest to, że dostarczamy włosom jeszcze więcej składników odżywczych zawartych nie tylko w oleju, ale też w masce czy odżywce.

Olejowanie na mgiełkę

Do tej metody potrzebujemy buteleczki z atomizerem – możemy zamówić ją w jednym z podanych w tym wpisie sklepów, kupić w niektórych drogeriach lub wykorzystać podobną po jakimś kosmetyku (np. mgiełce do ciała).

Do buteleczki wlewamy wybrane półprodukty (np. aloes, kwas hialuronowy czy keratynę, a nawet olejki eteryczne), psikamy je na długości włosów, a na to nakładamy olej.

Zaletą tej metody jest dostarczanie włosom dodatkowych składników odżywczych, a także w zasadzie nieograniczone możliwości doboru półproduktów.

Olejowanie z maską

To kolejna, bardzo prosta metoda dla leniuchów: do wybranej maski dodajemy odrobinę oleju, mieszamy i nakładamy na włosy. Tutaj także olej jest więc wzbogacany składnikami z maski.

Taka bogata pielęgnacja może się sprawdzić zwłaszcza na włosach z tendencją do puszenia.

Olejowanie w formie oleju zmieszanego z wodą i odżywką/maską

Taką mieszankę łatwo jest rozpylić na włosach za pomocą wspomnianej już butelki z atomizerem – dolewamy do niej olej, wybraną odżywkę lub maskę oraz wodę i rozprowadzamy na włosach.

Proporcje zależą od nas, można to zrobić "na oko", ale najlepiej chyba dobrać składniki w proporcji 1:1:1. Dzięki temu wszystko się dobrze wymiesza i nie będzie problemu z rozprowadzeniem mieszanki na włosach.

Olejowanie w misce

Olejowanie w misce jako pierwsza zaproponowała Natalia z Blondhaircare. Polega ona na nalaniu do miski wody (najlepiej ciepłej), dodaniu do niej 1-2 łyżek oleju i zanurzeniu w takiej mieszance włosów. Po chwili moczenia włosy odsączamy w ręcznik. Zmywamy szamponem po dowolnym czasie.

Do miski z wodą i olejem możemy też dodać nieco substancji nawilżających, np. aloes, mleczko pszczele czy glicerynę.

Niewątpliwą zaletą tej metody jest to, iż pozwala ona na szybkie i w miarę dokładne rozprowadzenie oleju na całych włosach. Niektórym może jednak nie odpowiadać takie rozwadnianie oleju.

Olejowanie na hydrolat

Przed nałożeniem oleju spryskujemy włosy wybranym hydrolatem. Możemy kupić go np. w jednym z tych sklepów. A jaki hydrolat wybrać?

Do włosów tłustych:
  • Hydrolat szałwiowy
  • Hydrolat z kwiatów lipy 
  • Hydrolat z kwiatu głogu
  • Hydrolat lawendowy

Suchych:
  • Hydrolat z kwiatu głogu
  • Hydrolat z kwiatów lipy

Farbowanych:
  • Hydrolat z kwiatów lipy
  • Hydrolat lawendowy

Z łupieżem:
  • Hydrolat miętowy
  • Hydrolat z kwiatu głogu

Olejowanie na krem

Przed nałożeniem oleju wmasowujemy we włosy wybrany krem – np. do rąk lub ciała. Ważne, aby nie zawierał on silikonów, które utrudnią dostanie się pozytywnym składnikom w głąb włosów. Może zaś zawierać ekstrakty roślinne, witaminy i inne substancje aktywne.

Kremowanie może być też stosowane jako zamiennik olejowania – o ile oczywiście wybierzemy dobry, bogaty krem. Zaletami kremowania nad olejowaniem są:
  • łatwiejsze zmywanie kremu z włosów (przy oleju zwykle trzeba się bardziej namęczyć),
  • cena (kremy są zwykle tańsze),
  • dostępność (łatwiej jest kupić dobry krem niż dobry olej),
  • łatwiejsze nakładanie (krem jest gęsty, dzięki czemu prościej jest go wmasować we włosy).
Podobne wpisy:


A jaka jest Wasza ulubiona metoda olejowania? Która z nich się u Was zupełnie nie sprawdziła? A może znacie jeszcze inne metody?

53 komentarze :

  1. U mnie zdecydowanie wygrywa olejowanie na mokro i na mgiełke :) czesto też olej nakładam po umyciu włosów. Najgorsza metoda jak dla mnie to olejowanie na sucho. Kompletnie się u mnie nie sprawdza i puszy mi włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej lubię trzy sposoby olejowania: na mgiełkę,z maską i po myciu kropla na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie sądziłam, że jest tyle metod olejowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejowanie na mokro moje włosy lubią najbardziej - jednak nadal nie wszystkie oleje im pasują. Po olejowaniu na sucho jest puch.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie olejowałam na mokro, zawsze na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post! Duzo ciekawych rzeczy sie dzis dowiedzialam, m. in. ze ta metoda moze komus nie odpowiadac, bo po olejowaniu moga wypadac wlosy...Uspokoilas mnie, bo ja kiedas tez sprobowalam i wypadlo mi sporo wlosow, choc jak corce przed 10 laty robilam olejem lnianym, to byly znykomite wyniki...
    Teraz robie tylko od polowy i sie sprawdza, lecz raz na miesiac, nie czesciej...

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najczęściej stosuje olejowanie na sucho ;) ale muszę wypróbować też na odżywkę lub krem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze to niecierpie olejować włosów, na początku widziałam jakiś efekt, ale teraz już nie. Część włosów która jest do ścięcia i tak musi zostać ścięta i nic jej nie pomoże. A reszta włosów nie reaguje albo jest przeciążona. Mimo wszystko olejuje włosy, bo jakoś głupio mi tego nie robić jako włosomaniaczka. Wiem, że to bez sensu, ale staram się dostarczać włosom również emolientów. Wole jednak maski i odżywki z olejami. A teraz i tak siedzę z masłem shea na włosach i odżywką bs z dużą ilością ekstraktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu nie znalazłaś jeszcze idealnej metody? Albo oleju?

      Usuń
    2. Być może, ciągle próbuje. Na razie koncentruje się na przyroście żeby uciąć całą warstwe pourywanych włosów. Po za tym chyba moje włosy najlepiej reagują na wszelkiego rodzaju humektany niż proteiny i emolienty.

      Usuń
  9. Ja również najczęściej olejuje włosy na sucho metodą od połowy długości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Próbowałam różnych metod, najczęściej jednak olejuję na mokro przed myciem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i like this color
    new post : http://melodyjacob1.blogspot.com/2015/02/klenspop-brown-lens.html

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie czasem przy olejowaniu na sucho pojawiał się delikatny puch, ale olejowanie na mokro w pełni im odpowiada :)
    Bardzo pomocny i wyczerpujący wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej. znalazlam Twoj wpis o keratynowym prostowaniu, moze pamietasz jakim dokladnie preparatem mialas ten zabieg robiony? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Nano Keratib kiedy zamierzasz uzyc? :) ja do tej pory robilam ecnanto ale szukam czegos innego i ntbk mnie zainteresowalo. moglabys wrzucic sklad tej keratyny?

      Usuń
    2. Pytasz o skład Nano Technology Brazilian Keratin?
      Jeśli tak, to przedstawia się następująco: aqua, hydrolized keratin, cetearyl, cetrimonium chloride, natural dapidus extract, oats extract, trideceth-12, amocetrimonium chloride, nanomolekuar protein, methylchloroisot-hiazolinone, methylisothiazoli-none.

      Użyję Nano pewnie jak mi się już doszczętnie wypłucze Choco :)

      A jak Twoje efekty po Encanto?

      Usuń
  14. Wyczerpujący post, super! :) Ja najczęściej olejuję włosy na sucho przed myciem - tak najbardziej lubią. Nakładam olej już od samej głowy, również na te najzdrowsze włosy, by je również zabezpieczyć. Czasami też wcieram po myciu, w suche włosy odrobinę oleju dla ujarzmienia niesfornych kosmyków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię olejem dociążać końcówki po wysuszeniu :)

      Usuń
  15. wow nie wiedzialam ze jest tyle metod

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze olejuję włosy suche i staram się trzymać olej dłużej niż 1h.
    Kiedyś uważałam, że łyżka olejku to w zupełności za mało, teraz z doświadczenia wiem, że to wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś lałam bez opamiętania, a teraz 1 łyżka to często wręcz za dużo ;)

      Usuń
  17. U mnie króluje nakładanie oleju na całe włosy i skalp na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię na sucho od ucha w dół. U nasady używam raz w tygodniu inne oleje. Próbowałam na mokro, ale wbrew temu co piszesz, nakładało się trudniej.

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie zazwyczaj jest olejowanie na sucho. Czasem na hydrolat różany, włosy są potem bardzo "miękkie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teraz hydrolat cytrynowy, muszę go w tym celu wypróbować :)

      Usuń
  20. Ja olejuję przed myciem tylko na mgiełkę (ta metoda sprawdziła się u mnie najlepiej) oraz zawsze po myciu odrobiną olejku kokosowego na mokre. A potem codziennie przed pójściem spać nakładam odrobinę kokosa na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo u mnie kokos = puch, a kocham jego zapach :)

      Usuń
  21. Hohoho, ale tych metod jest:D Ty wiesz, zawsze mnie drażnił turban z ręcznika na głowie bo jak chciałam coś w tym czasie robić to przeszkadzał/spadał, że ja nie wpadłam, że można czapkę założyć! No burak:D akurat będę olej zaraz nakładać (pierwszy raz w tym miesiącu hehe) i czapkę założę, o! Dzięki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka dobra, a turban termalny jeszcze lepszy ;) :P

      Usuń
  22. Bardzo wyczerpujący post :):) Często olejuję na sucho, choć ostatnimi czasy bardzo lubią na nawilżającą odżywkę - od razu widać lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I’ve just found your blog and I’d like to say that I’m in love with it!
    I like your posts and photos! Really amazing!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama własnie zbieram informacje na ten temat, też chciałam przygotować podobny post;)
    Kupa pracy! :D
    Ja wypróbowałam wszystkie z tych metod :D i najbardziej lubię na hydrolat, lub po prostu lekko zwilżone wodą włosy - szybko i prosto. Na końcówki zawsze kropla, dwie oleju bo bez tego są okropnie spuszone :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze..ile ciekawostek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Olej nakładam zawsze na suche włosy, od połowy włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kawal dobrej roboty :) Ja olejuje obecnie na humektanty, poczatkowo bylo to tylko na sucho, pozniej na odzywke ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie sądziłam, że będzie aż tak dużo tych metod ;p zdarzyło mi się olejować "na rosołek", ostatnio atomizerem, na mokro przed myciem, na sucho oraz w połączeniu z maską ( już po myciu). Najbardziej odpowiada mi olejowanie na sucho przed myciem, ale ostatnio zaskoczył mnie bardzo miło olejek rycynowy dodany do maski, a w sumie nie było go zbyt dużo, bo tylko 1,5 ml ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja wmasowuję olej przed myciem w skórę głowy, a po myciu używam na końcówki- to jak na razie najlepiej się sprawdza, ale pomyślę o jakimś hydrolacie lub czymś innym niż woda do zwilżenia włosów przed całym tym zabiegiem ;-)
    Świetny post, jak zwykle czegoś się u Ciebie uczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. O raaaany... jestem w szoku :) Dla mnie olejowanie i cały dobór odpowiednich olejów to czarna magia ... nawet nie pomyślałam, że jest tyle różnych sposobów nakładania. Dziękuję - znów nauczyłam się czegoś nowego :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja najczęsciej olejuje na sucho ale zdarza się też serum olejowe :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje włosy uwielbiają oleje, najczęściej stosuję je przed myciem, na całą noc.. zarówno na skalp jak i na całą długość :D Do zmywania olei polecam wszystkie maski z Kallos'a, jak dla mnie są niezastąpione :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Super wpis! Wszystko w pigułce! Ja zaczynałam (jak chyba większość) z olejem na suchych włosach na noc (: obecnie najbardziej lubię olej na glutku z siemienia z gliceryną! No i raczej nie robię już tego na noc (: tylko na parę godzin i też wystarcza!

    OdpowiedzUsuń
  34. u mnie najlepiej na suche włosy- rękoma :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie najgorzej jest z systematycznością :) Post jak najbardziej przydatny dla początkującej włosomaniaczki :) Mam nadzieję, że w tym miesiącu lepiej będzie u mnie ze systematycznością ^^ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hm... tyle sposobów... co teraz wybrać? :)
    To będzie mój pierwszy raz i chce pójść na całość i zafundować swoim włosom całe spektrum zabiegów - zaczynając od olejowania. Tylko czy nie powinnam najpierw umyć włosów??

    Kupiłam też szampon Babydream i trochę się boję, bo czytałam, że włosy plącze, a ja mam długie i przesuszone..

    Proszę mnie skorygować czy planuję właściwe zabigi, we właściwej kolejności:
    olejowanie,
    rozczesanie włosów,
    mycie szamponem,
    maska domowej produkcji (np. Twoja bananowa propozycja),
    płukanie,
    suszenie i koniec? Rozczesze włosy czy jeszcze na koniec kupna odżywka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ok, nie zapomnij tylko rozczesać przed olejowaniem, odżywka po masce nie jest już potrzebna :) Pamiętaj, że taka domowa maska może się okazać lepsza przed myciem niż po, bo nie działa tak mocno jak kupna :) Jeśli nałożysz ją przed myciem, to po myciu można nałożyć jeszcze na minutę jakąś odżywkę.

      Usuń
    2. Dziękuję za tak szybką odpowiedź :)
      znaczy... maskę nałożyć po spłukaniu oleju? I dopiero później umyć włosy?
      i przed olejowaniem nie trzeba ich umyć? jestem po farbowaniu (w niedzielę) i strasznie mnie skóra swędziała dzień po i mam wrażenie, że dołączonej do farby odżywki nie spłukałam dobrze... Jej resztki nie będą przeszkadzać w olejowaniu?

      Usuń
    3. Tak :) Przy ten konkretnej sytuacji umyj głowę, ale generalnie przed olejowaniem nie musisz tego robić ;)

      Usuń
  37. Olejowanie na sucho-ok,tylko jeśli mam ,,dwudniowe" włosy,potraktowane wcześniej pianką,kremem prostującym i np lakierem,to czy olej zadziała właściwie? Czy może lepiej umyć włosy i dopiero wtedy nałożyć olej.Proszę o radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Olejowanie na sucho-ok,tylko jeśli mam ,,dwudniowe" włosy,potraktowane wcześniej pianką,kremem prostującym i np lakierem,to czy olej zadziała właściwie? Czy może lepiej umyć włosy i dopiero wtedy nałożyć olej.Proszę o radę :-)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: