sobota, 8 października 2016

Recenzja: suplement diety Hairvity


W ciągu ostatnich kilku lat przekonałam się, że to, co działa u innych, niekoniecznie musi być dobre u mnie, a to, co szeroko reklamowane i chwalone, nie sprawdza się u każdego. Tak chyba jest też z Hairvity – bardzo znanym i lubianym w blogosferze preparatem poprawiającym – przynajmniej w teorii – kondycję włosów.

Gdy dostałam go na początku września do testów, bardzo się ucieszyłam, ponieważ od pewnego czasu zauważałam u siebie wzmożone wypadanie włosów. Miałam nadzieję, że Hairvity mi pomoże, naczytałam się zresztą zachwalających go opinii na różnych stronach. Jakie były efekty tej kuracji?

Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

Opakowanie

Odkręcany, wytrzymały, plastikowy słoik w tekturce i dużym, wysuwanym pudełku. Nie ma wprawdzie ulotki, ale wszystkie ważne informacje zapisano na opakowaniu. Wszystko razem tworzy ładnie wyglądający zestaw. Dopracowane są nawet kapsułki z wyrysowanym znaczkiem producenta.

Zapach

Normalnie – w przypadku recenzowania suplementów – z oczywistych względów nie oceniam zapachu. Tu jednak nie sposób przejść obok niego obojętnie: gdy odkręciłam słoik, uderzyła mnie w nos bardzo nieprzyjemna, chemiczna woń. Nawet długo po połknięciu wszystkich kapsułek wciąż czuję w nim ten zapach.


Skład

W Hairvity znajdziemy: Kolagen + Amino Complex™: Kolagen, L-leucyna, L-walina, L-cysteina, L-metionina, L-lizyna; MSM - metylosulfonylometan, Ekstrakt ze skrzypu polnego, Witamina C, Niacyna, Żelazo, Kwas pantotenowy, Witamina B6, Witamina B2, Witamina B1, Witamina A, Kwas foliowy, Biotyna, Witamina D3, Witamina B12. To oczywiście składniki aktywne – poza nimi w kapsułkach znajdują się też m.in. barwniki czy substancje wypełniające. Bogactwo pozytywnie działających substancji jest tu jednak spore – taki suplement faktycznie może dobrze działać na włosy.

Wystarczy zwrócić uwagę chociażby na flagową formułę tego suplementu: Kolagen+AminoComplex™. Zgodnie z tym, co widnieje na stronie producenta Hairvity jest to połączenie kolagenu oraz aminokwasów: l-leucyny, l-waliny, l-cysteiny, l-metioniny i l-lizyny. A te, jak wiemy, są włosom bardzo potrzebne.



Działanie

I tu zaczynają się schody, ponieważ dla mnie najważniejszym efektem, jakiego oczekiwałam od tego suplementu, było zahamowanie wypadania włosów. Po miesiącu – bo tyle trwała moja kuracja – nie widzę absolutnie żadnej różnicy w tym temacie, a włosy jak wypadały, tak wypadają – znacznie bardziej niż latem. Niedawno przeraziłam się, wyciągając z odpływu wanny pokaźny kołtun po kąpieli…

Jeśli zaś chodzi o inne skutki, to porost włosów w ostatnim miesiącu był raczej standardowy – około 1 cm – a przy tym powrócił mój przedwakacyjny problem związany z podrażnieniem skóry głowy. Niestety, na to suplement też nie pomógł, chociaż z informacji na stronie internetowej producenta wynika, że powinien.

Jeśli zaś chodzi o babyhair, to po czterech tygodniach, nawet jeśli są, to na tyle krótkie, że nie jestem w stanie ich zauważyć ani ocenić, czy faktycznie wyrosły. Musiałabym sprawdzić to pod mikroskopem.

Nie twierdzę, że Hairvity to zły produkt. Moim zdaniem ma wszystkie przesłanki do tego, aby działać świetnie. Co więc zawiodło? Wydaje mi się, że miesięczna kuracja – a tyle zaproponował mi producent oferując produkt do testów – to zdecydowanie za krótko. Z moich obserwacji wynika (a wypróbowałam już sporo preparatów), że pierwsze efekty dają się zauważyć po 2,5-3 miesiącach codziennego łykania suplementu. To samo zresztą napisano na stronie Hairvity.

Zalety? Mam wrażenie, że Hairvity – zamiast na włosy – lepiej zadziałał mi na paznokcie. W ostatnich tygodniach wydają się mocniejsze!



Konsystencja i wydajność

W opakowaniu znajduje się 60 kapsułek. Należy łykać dwie dziennie, a więc kuracja wystarcza na 30 dni. Kapsułki są duże, ale ja na szczęście nie mam problemów z połykaniem leków.

Cena i dostępność

Jedno opakowanie Hairvity kosztuje 59 zł (chociaż w sieci możemy go dostać też trochę taniej). To dość wysoka cena – za pełną 3-miesięczną kurację przyjdzie nam zatem zapłacić 177 zł. Nie każdego będzie stać na taki wydatek. Jeśli zaś chodzi o dostępność, to Hairvity kupimy przez internet.

Podsumowanie

Oceniam ten suplement na niebiesko, czyli jako neutralny – wydaje mi się, że przy dłuższym stosowaniu zaobserwowałabym lepsze rezultaty. A tak muszę dalej szukać czegoś, co sprawi, że moje włosy przestaną tak bardzo wypadać.

Jestem ciekawa Waszej opinii na temat Hairvity. Używaliście? Jakie były efekty? A może dopiero planujecie wypróbować? 


Inne recenzje:

19 komentarzy :

  1. ja staram się używać tylko to co muszę,więc z suplementami u mnie kiepsko

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że suplementacja nie przyniosła pożądanych efektów, ale może faktycznie lepiej byłoby jakby produkt był zażywany przez dłuższy okres czasu. Mi teraz jesienią też włosy bardzo wypadają, piję podobne kapsułki, ale innej marki, mam nadzieję że pomogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie producenta napisane jest, że aby efekty były zauważalne trzeba stosować suplement przez 3 miesiące. Z resztą nigdy nie słyszałam żeby cokolwiek dało ogromne rezultaty po zaledwie miesiącu stosowania. Recenzja powinna być wystawiona najwcześniej po 3 miesiącach.

      Usuń
    2. Też tak uważam, ale przedstawiciele Hairvity, którzy udostępnili mi suplement do testów, nie zgadzali się z tym i twierdzili, że da efekty już po miesiącu. A nie dał - przynajmniej u mnie.

      Usuń
  3. Nie stosowałam tego suplementu ale w przyszłości może się skusze. Dla mnie najlepiej działa herbata ze skrzypem i z pokrzywą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena masakra, szkoda, że nie wpłynął na włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena i zapach to dla mnie największe minusy... Nie próbowałam ale skoro tak intensywnie pachnie to raczej nie dałabym rady przełknąć tabletki. Szczególnie, że jak piszesz, są duże. Nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabletki może tak nie, jak słoik w środku :(

      Usuń
  6. Jak na tak zachwalany suplement podsumowanie na niebiesko wypada dość średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz o nim słyszę. Cena rzeczywiście spora :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie uzywam suplementów Klorane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ba to jeszcze zależy od hormonów, budowy ciała itp. Nie na każdego zadziałają jednakowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tych kapsulkach juz jakies negatywne opinie :-) a reklamy takie przekonujące

    OdpowiedzUsuń
  11. Testowanie suplementu w ramach nawiązania współpracy z marką mam zaplanowane na przełom roku. Ciekawa jestem, jak sprawdzi się u mnie. Teraz testuję Biotebal - jestem w trakcie drugiego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten suplement jest mega:) super post! Obserwuje!
    U mnie nowy wpis, wpadnij jesli chcesz :)
    http://ascardisis.blogspot.com/2016/10/kylie-lip-kit.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele słyszałam o tym suplemencie. Ostatnio zastanawiałam się nad jego kupnem, jednak do tej pory się nie namyśliłam. Może możesz mi coś naprawdę sprawdzonego polecić?
    Ty masz takie piękne włosy, zazdroszczę :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: