piątek, 4 maja 2018

Recenzja: Cece of Sweden, Hello Nature, odżywka do włosów Coconut Oil


To już czwarta recenzja odżywki Cece of Sweden, którą mam okazję napisać na ten blog. Pozostałe trzy możecie podejrzeć pod poniższymi linkami, a przyznam szczerze, że warto, bo – przynajmniej u mnie – przynajmniej dwie z nich sprawdziły się naprawdę bardzo dobrze:

  • Cece of Sweden, Cece Med, odżywka do włosów suchych i zniszczonych z jedwabiem 
  • Cece od Sweden, Cece Med, Argan conditioner (odżywka z olejem arganowym do włosów suchych i zniszczonych)
  • Cece of Sweden, Cece Med, odżywka do włosów Prevent Hair Loss

  • Gdy więc wraz z paczką  „Box Only you” otrzymałam do testów nową odżywkę tej marki, bardzo się ucieszyłam wierząc, że i z niej będę zadowolona. Oto moje obserwacje. 

    Oceny cząstkowe: dobryneutralnysłaby.

    Opakowanie

    Wielki plus za przeźroczystość opakowania, bo dzięki temu wiedziałam, jak dużo odżywki jest jeszcze w środku. Butelka ma odkręcany korek – i dobrze, bo inaczej trudno byłoby mi wycisnąć odżywkę ze środka… ale o tym napiszę za chwilę, w części poświęconej konsystencji tego kosmetyku.

    Zapach

    Uwielbiam zarówno smak, jak i zapach kokosa, więc jak dla mnie odżywka pachnie cudownie: kokosowo z lekką domieszką jakiegoś słodkiego dodatku. Bardzo lubiłam ten zapach.


    Skład

    Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Glycerin (gliceryna), Dimethicone (silikon zmywalny łagodnym szamponem), Stearamidopropyl Dimethylamine (odżywia, kondycjonuje, działa antystatycznie), Behentrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Quaternium-87 (antystatyk, nadaje miękkość, połysk, ułatwia rozczesywanie, nadaje objętość), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Simmonosia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba), Macadamia Ternifolia Seedoil (olej macadamia), Tocopheryl Acetate (witamina E), Panthenol (pantenol), Ceteareth-20 (emulgator), Isopropyl Alcohol (alkohol, którym może wysuszać włosy), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, nawilżacz), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexyglycerin (konserwant), Citric Acid (wpływa na pH), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (alkohol, którym może wysuszać włosy), Hydroxycitronellal (składnik zapachowy).

    Nie byłam pewna, do jakiej kategorii kolorystycznej zaliczyć tę odżywkę (zielonej –dobry – czy niebieskiej – średni), ponieważ z jednej strony mamy tu naprawdę sporą ilość świetnych substancji, ale z drugiej – pod koniec składu znajdują się aż dwa wysuszające alkohole. Ostatecznie nadałam produktowi kolor zielony, ale zastrzegam, że te dwa alkohole się w nim znajdują i trzeba korzystać z niego z rozwagą. Myślę, że jest ich niewiele, ale jeśli ktoś ma suche włosy, to powinien na nie uważać i nie używać tego takiego kosmetyku po każdym myciu.

    Przejdźmy do plusów, bo jest ich sporo: przede wszystkim naprawdę dużo, bo aż pięć, olejów, do tego Quaternium-87, którego działanie obejmuje nadawanie objętości, miękkości i połysku, wygładzanie, a także ułatwianie rozczesywania, czy kondycjonujący i odżywiający Stearamidopropyl Dimethylamine na czele składu.

    Jest tu też jeden silikon – dla jednych będzie to plus, dla innych minus, trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest on silny i zmyje się z włosów pod wpływem działania łagodnego szamponu.

    Generalnie skład odżywki jest emolientowo-nawilżający, jest to więc dobry wybór dla osób, które szukają kosmetyku bez zawartości protein.


    Działanie

    Kiedyś, jak miałam bardzo zniszczone włosy, olej kokosowy bardzo mi je puszył i nie mogłam go używać. Było mi wtedy szkoda, bo bardzo go lubię chociażby za sam zapach, ale niestety – nie dało rady go stosować. Teraz sięgam po niego bez większych obaw, przynajmniej w kosmetykach. Ta odżywka jest na to dowodem, bo świetnie się na moich włosach spisywała: były po niej gładkie, sypkie, lśniące, ładnie się układały i nie puszyły. Nakładałam ją zgodnie z zaleceniami na 2-3 minuty po myciu, a następnie spłukiwałam.

    Konsystencja i wydajność

    Tutaj mały zgrzyt: odżywka jest bardzo gęsta i kleista, przez co jej wydobycie z opakowania było dla mnie dość trudne. Za każdym razem odkręcałam korek, odwracałam butelkę do góry nogami i kilkakrotnie mocno uderzałam w jej tył, by – po kilkunastu sekundach – doczekać się wypłynięcia (a raczej wypadnięcia) odrobiny produktu. Wydajność odżywki jest jednak spora, na pewno – o ile ktoś nie ma bardzo gęstych i długich włosów – starczy na kilka tygodni.

    Cena i dostępność

    Odżywka kosztuje około 20 zł. Możemy ją kupić m.in. w niektórych drogeriach internetowych. 

    Podsumowanie

    Szczerze polecam tę odżywkę, bo to kosmetyk wart uwagi. Nawet jeśli wasze włosy źle reagują na olej kokosowy, warto ją wypróbować, ponieważ nagromadzenie innych olejów, a więc emolientów, powinno załagodzić teoretycznie puszącego „kokosa”. U mnie tak właśnie było. 


    Miałyście okazję przetestować tę odżywkę? Lubicie olej kokosowy w kosmetykach?

    Polecam:

  • Jak wyznaczyć idealne miejsce na przedziałek?
  • Najlepsze wyszukiwarki składników kosmetyków
  • Jak oszukują nas producenci kosmetyków?

    • 8 komentarzy :

      1. Moja mama jest zachwycona szampon z tej linii!

        OdpowiedzUsuń
      2. Co prawda nie przepadam za olejkiem kokosowym w takich kosmetykach ale ta odżywka mnie zainteresowała.

        OdpowiedzUsuń
      3. dzięki temu wiele informacji jest dla mnie bardzo pomocne po przeczytaniu tego artykułu, mogę menambah więcej wiedzy, nie zapomnij przeczytać mojej strony Obat Itp | Obat Kanker Payudara | Obat Radang Panggul | Obat Sinusitis | Obat Miom

        OdpowiedzUsuń
      4. Super artykuł, daje do myslenia - podoba mi się podejscie do tematu :)

        OdpowiedzUsuń
      5. Można spokojnie spróbować, ale nie robi na mnie wielkiego wow :D

        OdpowiedzUsuń
      6. Olej kokosowy jest genialnym produktem! Przede wszystkim dlatego, że sprawdza się zarówno w kuchni jak i przy pielęgnacji ciała czy włosów :) Ciężko oceniać produkty takie jak ten wyżej polecony, gdy się go nigdy nie testowało, ale sam olej kokosowy na prawdę warto mieć w domu, do włosów, do twarzy a nawet do smażenia, gdy dbamy o zdrową dietę :D

        OdpowiedzUsuń

      Popularne w tym miesiącu: