Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olaplex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olaplex. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 maja 2016

Farbowanie z Olaplex – rezultaty na moich włosach | Jak używać Olaplex nr 3 do stosowania w domu?


Kilka tygodni temu podjęłam decyzję o zafarbowaniu odrostów i zrównaniu ich z jasnym kolorem moich końcówek. Przekonałam się, że z naturalnym kolorem nie czuję się dobrze, nie podkreśla on niczego pozytywnego, a wręcz sprawia, że wyglądam na smutną i zmęczoną. Jako fanka pielęgnacji włosów postanowiłam jednak, że zrobię wszystko, aby farbowanie jak najmniej negatywnie odbiło się na kondycji mojej fryzury. Zdecydowałam się więc przetestować Olaplex – system, który ma zarówno swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników.

Nie będę w tym wpisie po raz kolejny skupiać się na ogólnym działaniu Olaplex – jeśli jesteście zainteresowani czym jest ten system, jak działa i jakie daje efekty, zapraszam do mojego wywiadu, w którym te kwestie zostały już wyjaśnione:


Zamiast tego opiszę Wam, na czym polegało użycie Olaplex w salonie fryzjerskim, jakie są moje wrażenia po jego zastosowaniu i jak dbam o przedłużenie rezultatów tego zabiegu w domu.

Jak używa się Olaplex?

Zacznę od tego, że moje włosy zostały pofarbowane (a nie rozjaśnione – a to spora różnica) jedynie od nasady do wysokości ucha, czyli na odcinku ciemnych odrostów i to właśnie na tym obszarze, już po zmyciu farby, fryzjerka nałożyła mi Olaplex Bond Multiplier N°. 1, czyli pierwszą część systemu (przeciągając go w kierunku końcówek). Ma on za zadanie rekonstruować uszkodzone lub zerwane wiązania siarczkowe we włosach i zapobiegać ich dalszym uszkodzeniom (według zapewnień producenta). Włosy zostały następnie przykryte foliowym czepkiem, a ja przez około 40 minut siedziałam pod specjalną lampą wydzielającą delikatne ciepło, które ułatwiało odchylanie łusek włosów i wnikanie preparatu do środka.

Następnie fryzjerka opłukała moje włosy i nałożyła Olaplex Bond Perfector N°. 2, którego celem jest wzmacnianie działania pierwszej części systemu i utrwalanie wiązań siarczkowych. Ponownie – tym razem na 10 minut – włosy zostały zawinięte pod foliowy czepek i wystawione na przyjemne grzanie lampy.

Na samym końcu preparat został spłukany, a włosy umyte. Użycie Olaplex w moim salonie fryzjerskim kosztowało 80 zł.

Jakie są efekty zastosowania Olaplex na moich włosach?

Tuż po wysuszeniu fryzjerka stwierdziła, że włosy są gładkie i miękkie w dotyku. Nie przyjęłam tego za dowód działania Olaplex, ponieważ:
  • moje włosy są miękkie z natury, a gładkie odkąd o nie systematycznie dbam;
  • fryzjerka suszyła moje włosy na szczotce, co samo z siebie sprawia, że włosy stają się bardzo gładkie, lejące i miękkie.
Zdjęcia poniżej zostały zrobione po prawie 2,5 tygodniach od zabiegu, niestety w dość wietrzny dzień, dlatego miejscami włosy tak odstają :)


Niemniej jednak nie żałuję, że przetestowałam Olaplex – a zaznaczam, że zrobiłam to ponad dwa tygodnie temu i specjalnie odczekałam z opisaniem swoich wrażeń, aby sprawdzić, jak w tym czasie będą wyglądać moje włosy. Z moich obserwacji wynika, że obszar farbowany niczym (w strukturze ani wyglądzie – poza odrobinę ciemniejszym kolorem) nie różni się od obszaru, który nie został pokryty farbą. Włosy nie zaczęły bardziej wypadać, nie kruszą się, nie plączą ani nie wyglądają na zniszczone. Na całej długości pozostały gładkie. 

Oczywiście trzeba tu zwrócić uwagę na ważny aspekt: farbowałam tylko odrost, a więc górną, najzdrowszą część włosów. Nie mam pewności, czy bez Olaplex nie wyglądałyby one podobnie. Ponadto było to farbowanie, a nie rozjaśnianie, które jest dla włosów bardziej szkodliwe.


Jak prawidłowo używać Olaplex N°.3?

Od czasu wizyty w salonie fryzjerskim dbam o przedłużenie efektów zabiegu, stosując trzecią część systemu, czyli Olaplex Hair Perfector N°. 3. Można ją kupić w internecie, na przykład na stronie hair2go.pl, za około 150 zł/100 ml.

Tę część Olaplex stosuję raz w tygodniu w następującym schemacie:
  1. moczę włosy wodą i odsączam je,
  2. nakładam Olaplex Hair Perfector N°. 3 – szczególnie na świeżo farbowaną część włosów,
  3. w razie potrzeby przeczesuję delikatnie włosy grzebieniem,
  4. zawijam włosy (często pod foliowy czepek),
  5. po minimum 10 minutach (im dłużej, tym lepiej, więc często trzymam produkt na włosach około pół godziny) zmywam go wodą, a następnie myję włosy szamponem i nakładam odżywkę lub maskę.

Olaplex Hair Perfector N°. 3 dość dobrze rozprowadza się na włosach, przyjemnie i delikatnie pachnie. Biorąc pod uwagę dotychczasowe zużycie oceniam, że jedna buteleczka preparatu wystarczy mi na około 8 zastosowań. W moim przypadku jest to więc około 2 miesiące używania (nakładam Olaplex raz w tygodniu).

Warto wiedzieć, że po Olaplex nie należy stosować kosmetyków z siarczanami (np. SLS lub SLES – więcej pisałam o tym tutaj), ponieważ mogą one wypłukiwać preparat z włosów. Poza tym na długość rezultatów kuracji wpływa to, jak dbamy o włosy – wiązania dwusiarczkowe w ich strukturze mogą bowiem ulegać zniszczeniu na wskutek niewłaściwej pielęgnacji, narażania włosów na promieniowanie słoneczne czy gorącą temperaturę (np. suszarki lub prostownicy).


Olaplex – używać czy unikać?

Najważniejszym składnikiem Olaplex jest Bis-Aminopropyl Diglycol Dimaleate – to właśnie on ma budować most zastępczy w miejscu, gdzie wiązanie dwusiarczkowe zostało zerwane. Jego działanie jest szybsze niż reakcja rozjaśniania – stąd jego moc działania na włosy. Składnik ten znajdziemy we wszystkich trzech częściach systemu Olaplex.

Użyć więc Olaplex, czy raczej lepiej odpuścić? Moje zdanie jest takie: jeśli coś może nam pomóc, to warto spróbować. Cena zastosowania Olaplex, a także pielęgnacja w domu (Olaplex nr 3), jest niestety dość droga, jednak użycie systemu może być naprawdę dobrym pomysłem w przypadku włosów bardzo zniszczonych i rozjaśnianych. Słyszałam wprawdzie od zaprzyjaźnionej pani trycholog, że nie da się skleić na stałe wiązań siarczkowych we włosach, a tym samym efekt zabiegu musi być wciąż podtrzymywany, jednak według mnie nie ma w tym nic dziwnego – weźmy pod lupę na przykład słynne już keratynowe prostowanie. Raz wykonany zabieg nie zapewnia nam pięknych włosów na stałe, o efekty trzeba wciąż dbać, prawda? Myślę, że z Olaplex jest podobnie.

A czy Olaplex działa? Moim zdaniem tak, co udowadnia eksperyment rozjaśniania pasm włosów pokazany na tej stronie. Pukiel pokryty Olaplex prezentuje się na zdjęciu zdecydowanie najzdrowiej.

Trzeba też zaznaczyć, że system Olaplex jest trzyczęściowy – dwie pierwsze jego części używane są zazwyczaj w salonach fryzjerskich, a trzecią stosujemy w domu dla potrzymania efektów. I tu dwie uwagi:
  1. zastosowanie tylko trzeciej części Olaplex, którą można kupić w internecie, w założeniu nie da nam takiego samego rezultatu. Myślę, że może ona jedynie zadziałać jak maska do włosów;
  2. cały system Olaplex można kupić w internecie, kosztuje około 350-500 zł w zależności od sklepu.  Warunkiem uzyskania pozytywnego rezultatu jest jednak użycie prawdziwego systemu z pewnego źródła – tak jak w przypadku wielu innych zabiegów zastosowanie preparatu-podróbki, który nie zawiera ważnych składników, może w najlepszym razie nie dać żadnych efektów.  Olaplex można kupić na przykład tutaj.


A czy Wy stosowaliście kiedyś Olaplex lub czy jesteście zainteresowani tym systemem? Co myślicie o jego działaniu?

Przy okazji zachęcam do udziału w konkursie, który kończy się dziś (w niedzielę) o północy!


Polecam też:

wtorek, 24 listopada 2015

JunctioX – efekty użycia na moich włosach


Systemy odbudowujące mostki dwusiarczkowe we włosach, zapewniające tym samym odżywienie, wzmocnienie i ochronę pasm przed szkodliwymi procesami takimi jak farbowanie czy rozjaśnianie, od kilku miesięcy święcą triumfy na polskim rynku kosmetycznym. Pierwszym tego typu produktem był Olaplex, następnie jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać kolejne, m.in. Eslabondexx, Fibreplex czy JunctioX. Ten ostatni, pod kątem popularności, znajduje się chyba w naszym kraju na drugim miejscu, wciąż jednak stanowiąc nowość, o której nie każdy wie. Od Olaplex różni go bogatszy skład (aminokwasy, olejki i ekstrakty) i niższa cena. Czy jest wart przetestowania? Tego próbowałam się dowiedzieć w poniedziałek trzy tygodnie temu, kiedy to miałam okazję skorzystać z zabiegu pielęgnacyjnego wykonanego właśnie przy użyciu systemu JunctioX.

Aby dowiedzieć się więcej o samym systemie JunctioX, odsyłam do wpisu:


Na czym polega zabieg odbudowy włosów JunctioX?

Na wstępie zaznaczę, że podczas użycia systemu nie farbowałam włosów, skorzystałam jedynie z jego funkcji pielęgnacyjnej (odbudowującej). Jego tajniki przedstawiła mi przemiła p. Dorota Janiszewska z warszawskiego salonu Daily Beauty. Specjalnie podaję Wam namiary, ponieważ przy tego rodzaju wpisach często pytacie mnie, gdzie wykonywałam dany zabieg i którego fryzjera mogę polecić.

Pani Dorota rozpoczęła pracę od rozczesania moich włosów i dokładnego nałożenia na każde pasmo mieszanki dwóch etapów systemu: Creator, który tworzy nowe wiązania dwusiarczkowe, oraz Unifier, o lekko kwaśnym pH, który wzmacnia wiązania keratynowe i zamyka łuski, zatrzymując moc składników wewnątrz włosów. Następnie nałożyła mi na głowę specjalny zatrzymujący ciepło czepek. Po piętnastu minutach włosy zostały umyte szamponem, a następnie fryzjerka nałożyła na nie na 3 minuty ponownie drugą część systemu – Unifier. Po jego zmyciu moje włosy zostały wysuszone i wyciągnięte na szczotce, a dodatkowo też odrobinę podcięte. Cały zabieg trwał około 1,5 godziny.

Przy wyjściu z salonu otrzymałam także trzecią część systemu do stosowania w domu (Finalizer), którą używa się podobnie jak odżywkę po myciu głowy nawet kilka razy w tygodniu. Ma ona postać kremu w tubce i ziołowo-orzechowy zapach. 

Finalizer - trzecia część systemu do stosowania w domu

Efekty użycia systemu JunctioX

Pani Dorota na początku mojej wizyty w salonie przyznała, że moje włosy wyglądają zdrowo i przez to efekt zabiegu może nie być tak spektakularny jak na włosach zniszczonych i puszących się. Podobnie jak z keratynowym prostowaniem – najlepsze rezultaty uzyskuje się na włosach wymagających odbudowy.

Tuż po zabiegu zauważyłam jednak, że pasma stały się jeszcze bardziej odżywione, wygładzone i błyszczące. Myślę, że się wzmocniły i stały się zdrowsze, a włosy tworzyły ładną taflę. 

W dniu użycia JunctioX

Trzy tygodnie po zabiegu (w tym czasie regularnie stosowałam część systemu do używania w domu – Finalizer) efekty są nieco słabsze, ale nadal widoczne. Co było dla mnie ważne, włosy stały się mniej oklapłe (tuż po wizycie w salonie zdawały się być przez to dużo bardziej rzadkie), a bardziej puszyste, wciąż jednak nie puszące się. Muszę jednak zaznaczyć, że w moim przypadku nakładają się one na wykonane pod koniec sierpnia keratynowe wygładzanie i to, w jakim stanie są obecnie moje włosy, to bez wątpienia w ogromnej mierze także efekt tego drugiego zabiegu.

Moim zdaniem efekty systemu przypadną do gustu tym osobom, które często farbują lub rozjaśniają włosy, a także tym, których włosy wymagają odbudowy: są widocznie zniszczone i mają skłonność do puszenia się. 

Trzy tygodnie później

Ile kosztuje JunctioX?

Zgodnie z tym, co usłyszałam w salonie, dodanie JunctioX do farbowania u fryzjera zwiększa cenę usługi o około 30-50 zł, natomiast wykonanie samego zabiegu pielęgnacyjnego bez koloryzacji to koszt wynoszący około 70-80 zł. Wszystko oczywiście zależy od stawek danego salonu fryzjerskiego.

Co myślicie o JunctioX? Chcielibyście wypróbować ten system?



Polecam też:

piątek, 25 września 2015

Pytania do eksperta: JunctioX – jak go używać i jakie daje efekty? | JunctioX kontra Olaplex


Gdy kilka tygodni temu zamieściłam na blogu wpis z cyklu „Pytanie do eksperta” na temat Olaplex, w komentarzach zawrzało – część z Was broniła go, pisząc o świetnych efektach jego zastosowania na włosach, inni podkreślali, że nie jest wart swojej ceny i może być z powodzeniem zastąpiony innymi, lepszymi systemami. Wśród nich najczęściej wspominaliście o JunctioX i to właśnie o nim postanowiłam dowiedzieć się nieco więcej. Na moje pytania odpowiedziała ekspertka tego systemu, p. Aleksandra Krasińska!

Czym jest JunctioX i do czego służy? Od jak dawna można korzystać z tego systemu w Polsce? Jaka firma go produkuje?

JunctioX to system z serii plex, który odbudowuje mostki dwusiarczkowe we włosach i chroni włosy podczas wszelkich zabiegów chemicznych, takich jak farbowanie, rozjaśnianie, trwała. JunctioX może być także stosowany jako samodzielny zabieg, który odbudowuje włosy i dogłębnie je odżywia sprawiając, że stają się gładkie i zdrowe. System jest w Polsce od 3 miesięcy, a produkuje go w Szwajcarii firma Reef Cosmetics.

Czy JunctioX używa się tylko podczas zabiegów chemicznych?

Nie tylko. System JunctioX można stosować jako samodzielny, dwuetapowy zabieg odbudowy włosów. Zabieg taki jest wykonywany w salonie przez doświadczonego stylistę i gwarantuje pełną odbudowę włosów, fantastyczne wygładzenie oraz sprawia, że włosy stają się zdrowe, silne i odżywione.

Komu poleca się ten system?

Zabieg JunctioX poleca się wszystkim, którzy poddają się zabiegom chemicznym, takim jak koloryzacja, rozjaśnianie czy trwała i chcą zabezpieczać swoje włosy. Zabieg polecany jest także tym, którzy chcą odbudować, wzmocnić i chronić swoje włosy każdego dnia.   

Jak używać JunctioX?

Zabieg JunctioX (1 etap – CREATOR – i 2 etap – UNIFIER) jest przeznaczony wyłącznie do użytku profesjonalnego. 3 etap – FINALIZER – można stosować samodzielnie, jako uzupełnienie kuracji salonowej. Ten produkt przeznaczony jest do użytku domowego i powinno się go stosować dwa razy na tydzień, po myciu włosów jako maskę, pozostawiając na włosach na 5-10 minut.  

Należy pamiętać, że zabieg JunctioX nie zmienia czasu zabiegu ani mocy wody utlenionej, jaką używa się podczas zabiegu. Niestety, w przypadku innych systemów konieczne są takie zmiany, przez co systemy te są trudniejsze i bardziej kłopotliwe w użyciu niż JunctioX. JunctioX wystarczy dodać do mieszanki i stosować tak, jak zwykle. Poza tym pięknie pachnie, co bardzo chwalą osoby go stosujące.

Z czego składa się JunctioX (z ilu produktów i jakie zawiera składniki)?

JunctioX to 3 etapy, z czego dwa pierwsze (CREATOR i UNIFIER) przeznaczone są do użytku profesjonalnego, a trzeci (FINALIZER) do użytku domowego jako przedłużenie kuracji.

  • Phase 1 – Creator to najważniejszy produkt JunctioX, który zawiera ponad 80% składników aktywnych gwarantujących skuteczną ochronę i utrzymanie integralności struktury włosów. Dodawany podczas zabiegów chemicznych tworzy nowe wiązania dwusiarczkowe we włosach.
  • Phase – Unifier to wzmacniający krem o lekko kwaśnym pH, który wzmacnia zarówno istniejące, jak i nowe wiązania keratynowe, zamyka łuski, zatrzymując wewnątrz składniki silnie nawilżające i odżywiające.
  • Phase – Finalizer to kuracja do stosowania w domu, dwa razy w tygodniu, w celu uzupełnienia kuracji salonowej JunctioX. Gwarantuje przedłużenie efektu zabiegu wykonanego w salonie i wyrównuje poziom nawilżenia włosów. 
Słyszałam, że JunctioX jest często porównywany do Olaplex (i odwrotnie). Popularnym systemem tego typu jest też Cureplex. Czym różnią się te systemy z Pani punktu widzenia?

Wszystkie 3 systemy zawierają polimery – substancje chemiczne o bardzo dużej masie cząsteczkowej, które składają się z wielokrotnie powtórzonych  jednostek zwanych merami. Olaplex stworzył swój składnik (Bis-Aminopropyl Diglycol Dimaleate) będący mieszanką różnych substancji, nazwał go i opatentował. Junctiox zawiera również substancje, które wymienione są w składzie produktu i gwarantują identyczne działanie co składnik opatentowany i nazwany przez Olaplex.

JunctioX zawiera dodatkowo 10 niezbędnych aminokwasów, olejek z orzechów laskowych, bogaty w zdrowe tłuszcze roślinne używany w kosmetyce do silnego nawilżenia, który wnika szybko i głęboko we włos oraz działa w najbardziej uszkodzonych jego miejscach; ekstrakt pozyskiwany z kory drzewa magnolii, który posiada duży potencjał estrogenów gwarantujący włosom silne nawilżenie, elastyczność i wzmocnienie; ekstrakt z morwy indyjskiej pochodzącej z Polinezji i znanej ze swojego antybakteryjnego działania i właściwości antyoksydacyjnych, stosowanej jest jako przeciwutleniacz i zapobiegającej starzeniu się komórek.

Niedawno przeprowadzałam wywiad ze specjalistą Olaplex i dowiedziałam się, że system ten nie jest polecany – podobnie jak farbowanie włosów – po keratynowym prostowaniu. A jak to jest z JunctioX?

Ze względu na szeroki wybór systemów przeznaczonych do prostowania keratynowego zalecamy wykonanie próby kontrolnej zabiegu, ale generalnie nie ma przeciwwskazań do używania JunctioX po prostowaniu keratynowym. Co więcej, zabieg Junctiox można stosować podczas prostowania keratynowego, jako dodatek do formuły.

Czy JunctioX można stosować w domu? Jak zrobić to poprawnie? Czy przedtem konieczna jest pełna kuracja w salonie?

Zabieg JunctioX przeznaczony jest do stosowania w salonie przez profesjonalnych stylistów. Etap 1 – CREATOR – oraz 2 – UNIFIER – wykorzystuje się samodzielnie lub jako dodatek do usługi koloryzacji, rozjaśniania i trwałej. Do użytku domowego przeznaczony jest etap 3 – FINALIZER, który należy stosować dwa razy na tydzień. Maskę nakłada się na umyte i osuszone ręcznikiem włosy i pozostawia na 5-10 minut. Dzięki stosowaniu etapu 3 efekt kuracji salonowej jest znacząco przedłużony i utrwalony. 

Na jak długo starcza jednokrotne nałożenie JunctioX na włosy? Jak często trzeba ponawiać zabieg?

Efekt działania zabiegu pogłębia się po każdym jego zastosowaniu. Trwałość zabiegu zależy od stanu i kondycji włosów, tak jak w przypadku zabiegu koloryzacji. Dla podtrzymania i wzmocnienia efektu należy stosować etap 3 – FINALIZER. 

 
Czy po jakimś czasie bez stosowania JunctioX włosy wracają do swojego początkowego stanu?

Produkt staje się integralną częścią włosa, a tak jak w przypadku koloryzacji, jego trwałość uzależniona jest od stanu i kondycji włosów oraz pielęgnacji domowej. W przypadku stosowania etapu 3 – FINALIZER – efekt jest podtrzymany przez o wiele dłuższy czas, zatem zaleca się używanie produktu dwa razy w tygodniu po umyciu włosów jako masę. Produkt należy trzymać na włosach 5-10 minut i spłukać letnią wodą.

Ile kosztuje JunctioX (w salonie fryzjerskim i do stosowania w domu)?

Cena zależy od ilości zużytego produktu i zaczyna się od 60 zł za zabieg. Cena 3 etapu – FINALIZER w salonie to ok. 90 zł za 150 ml.

Po zastosowaniu wielu zabiegów na włosy należy się później wystrzegać różnych składników kosmetyków – czy z JunctioX jest podobnie?

JunctioX nie ma na celu zmiany przyzwyczajeń klientów i nie wymusza stosowania nowych, droższych i specjalistycznych kosmetyków. Produkty przeznaczone do pielęgnacji włosów dopuszczone do sprzedaży mają wszystkie niezbędne atesty i zasadniczo nie szkodzą włosom, zatem nie ma specjalnych zaleceń, aby kupować określone kosmetyki. Warto zatroszczyć się jednak, aby szampon i odżywka posiadały lekko kwaśne pH najlepiej maksymalnie pH 6 – to gwarantuje domknięcie łusek i zatrzymanie całego dobra we włosie. 

Najnowsze badania wskazują,  że szampony zawierające sulfaty w stężeniach dopuszczonych przez prawo Unii Europejskiej nie mają najmniejszego niekorzystnego wpływu na kondycję włosów. Prawo Unii Europejskiej walcząc z nieuczciwymi praktykami wielu  firm kosmetycznych zakazało umieszczania na opakowaniach informacji „Sulfate free”, gdyż mogłoby to świadczyć, że sulfaty mają jakikolwiek niekorzystny wpływ na włosy.


Wiem, że Olaplex bywa podrabiany – czy JunctioX też? Jak uniknąć podróbek tego systemu?

Zacznijmy od tego, aby wyjaśnić czym jest podróbka. ROZPORZĄDZENIE RADY (WE) NR 1383/2003 z dnia 22 lipca 2003 r. formułuje definicję towaru podrobionego:

Artykuł 2
1. Dla celów niniejszego rozporządzenia „towary naruszające prawo własności intelektualnej” oznaczają:
a)     towary będące przedmiotem działania naruszającego znak towarowy w państwie członkowskim, w którym zostały ujawnione i opatrzone bez zezwolenia znakiem, który jest identyczny ze znakiem towarowym ważnie zarejestrowanym w odniesieniu do towarów tego samego rodzaju lub którego istotnych cech nie można odróżnić od cech takiego znaku towarowego.

Podróbka jest to zatem produkt, który posiada ten sam znak towarowy i należy do grupy towarów reprezentowanych przez produkt. Podróbką są np. buty z logo marki Nike, ale wykonane z innych materiałów, niż te oryginalne, czyli pochodzące od jedynego producenta. Jeśli te buty miałyby logo Hike, nie są podróbką, a odrębną marką.

Z tego co wiem, na rynku polskim nie ma podróbek żadnego z tych systemów. Każdy system to oddzielna marka oraz oddzielne firmy je produkujące. Nie można mówić zatem, że któryś z produktów jest podróbką innego. To błędne rozumowanie. To tak, jakbyśmy mówili, że Coca-Cola jest podróbką Pepsi, a Adidas podróbką Nike. Po prostu systemy te należą do grupy plexów, ale każdy reprezentowany jest przez inną, oryginalną markę.

Wybór tej marki oraz ocena jakości pozostawione są klientowi, który może zdecydować, który system chce stosować. Raz jeszcze podkreślam, wszystkie te kosmetyki są w 100% oryginalne i niepowtarzalne, zatem błędem jest mówienie o podróbkach. To mylenie pojęć.

Jak wiele salonów w Polsce korzysta z JunctioX? Gdzie można sprawdzić, który salon korzysta z tego systemu? Czy dysponują Państwo spisem takich miejsc?

Na chwilę obecną JunctioX jest stosowany w 150 salonach, ale ta liczba stale rośnie. Tygodniowo pojawia się kilkadziesiąt nowych salonów, które korzystają z zabiegu JunctioX. Regularnie zwiększamy skalę współpracy, gdyż produkt odznacza się znakomitym działaniem oraz szwajcarską jakością. O salon używający system JunctioX można zapytać, pisząc na kontakt@junctiox.pl lub na Facebooku www.facebook.pl/junctioxpolska

Co sądzicie o JunctioX? Czy ktoś z Was już go używał? Co Was bardziej przekonuje: JunctioX czy Olaplex? A może jeszcze inny system?


Popularne w tym miesiącu: