Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papiloty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papiloty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2014

Aktualizacja włosów – listopad


Moje włosy po 4 miesiącach od keratynowego prostowania są wciąż proste i gładkie, nie wymagają suszenia ani modelowania. Od miesiąca zauważam jednak, że keratyna zaczyna się już bardziej wypłukiwać – jest to widoczne szczególnie na końcówkach, które bardziej niż dotychczas się puszą. Jeśli włosy wrócą do stanu wyjściowego, będę pewnie rozważać powtórny zabieg. Może tym razem wykonam go samodzielnie w domu?

Co robiłam w listopadzie?

  • Od 3 listopada – jem codziennie zmielone na świeżo siemię lniane. Zauważyłam, że zmniejsza ochotę na słodycze!
  • Od 3-24 listopada – używałam wcierki z kozieradki, która niesamowicie pomogła mi na wypadające włosy. O efektach kuracji pisałam tutaj. Jej wcieranie łączyłam z masażem skóry głowy (używanie wcierki bardzo mnie do niego zmobilizowało – po odstawieniu kozieradki zazwyczaj zapominam już o codziennym masażu...).
  • Od 24 listopada – piję skrzyp i pokrzywę. Smak nieciekawy (szczególnie nie polecam picia jej po cytrusach, robi się wówczas bardzo gorzka), ale myślę, że warto się raz dziennie przemęczyć, ponieważ skrzyp (dzięki zawartości krzemionki) wzmacnia włosy i sprawia, że stają się grubsze i bardziej lśniące, pokrzywa zaś oczyszcza organizm z toksyn, ma działanie przeciwłupieżowe i przeciwłojotokowe. Dodatkowo oba zioła ograniczają wypadanie włosów.
  • Od przełomu października i listopada wróciłam do łykania suplementów diety: początkowo stosowałam Dermenę, obecnie kończę opakowanie CeCe Med Hair Complex. Traktuję je jednak jedynie jako dodatek do tego, co jem, a od kliku tygodni udaje mi się przestrzegać zdrowej diety – bogatej głównie w warzywa i owoce, chude mięso, orzechy i ryby.

Czego używałam w listopadzie?

W związku z tym, że po keratynowym prostowaniu musiałam bardzo ograniczyć sposób pielęgnacji (opiszę to szerzej za kilka dni w poście poświęconym temu zabiegowi), a 90% moich kosmetyków do włosów musiałam przez to zamknąć w pudle i schować głęboko w szafie, od sierpnia używam jedynie kilku produktów (które łączę z rozmaitymi półproduktami). Są to kosmetyki bez SLS/SLES, soli, alkoholu i silnych detergentów w składzie:



Wróciłam też do regularnego olejowania włosów  (używałam: oleju macadamia, ze słodkich migdałów, lnianego oraz zwykłej oliwy z oliwek) i zauważyłam, że moje włosy nie potrzebują długiego olejowania – wystarczy, jeśli nałożę produkt 1-3 godziny przed umyciem głowy.  

Nowości produktowe 

Kosmetyki, które kupiłam lub dostałam w tym miesiącu, to: maski Kallos (latte, bananowa i algowa), maska Farmona Bamboo & oils, papiloty i gumki Elite bez metalowych złączeń:



Plany na grudzień

W tym miesiącu udało mi się powstrzymać wypadanie włosów – w najbliższym czasie planuję więc skupić się na przyspieszeniu porostu oraz olejowaniu wraz z dostarczaniem włosom keratyny, by jak najdłużej pozostały gładkie.

Poza tym moje plany na grudzień to:
  • picie drożdży – zawierają wiele witamin i minerałów, wpływają na przyspieszenie porostu włosów i regulują pracę gruczołów łojowych,
  • kontynuacja picia skrzypu i pokrzywy,
  • powrót do stosowania wcierki z kozieradki,
  • testowanie płukanek na włosy – są proste w przygotowaniu, ale wciąż o nich do tej pory zapominałam (do jednej z nich chciałabym wykorzystać własnoręcznie przygotowany ocet jabłkowy, o którym na pewno jeszcze napiszę),
  • przetestowanie nowych, naturalnych kosmetyków do włosów, które planuję zamówić w najbliższy wtorek w związku z Dniem Darmowej Dostawy (więcej informacji na samym dole tego postu),
  • opracowanie takiego upięcia do snu, po którym moje włosy rano wciąż będą gładkie i nie będą miały wywiniętych końców (może coś polecicie?),
  • zafarbowanie odrostów (i tylko odrostów),
  • wypróbowanie nowych naturalnych metod pielęgnacji, na które do tej pory nie miałam czasu, chociaż już kupiłam potrzebne składniki: laminowanie włosów żelatyną i maska z awokado.

Na koniec chciałbym przypomnieć lub dać znać tym, którzy nie wiedzą, że 2 grudnia jest Dzień Darmowej Dostawy, czyli akcja, w której bierze udział wiele firm oferujących towary przez internet (tutaj znajdziecie listę sklepów). To dobra okazja do zakupów – m.in. kosmetyków do włosów lub świątecznych prezentów :)

Druga sprawa to obniżki w Hebe (link) – do 10 grudnia taniej kupimy m.in. szampon Head & Shoulders, Radical, Nivea i Timotei, dżywki Wella i Garnier oraz maski Prosalon i Delia :)

A jakie są Wasze włosowe plany na grudzień?

Popularne w tym miesiącu: